Karol Nawrocki podczas spotkania z mieszkańcami powiatu sokołowskiego wyjaśniał, jak doszło do deklaracji Donalda Trumpa w sprawie wysłania do Polski dodatkowych żołnierzy. Podkreślał, że amerykański prezydent dotrzymuje danego mu słowa i udowadnia, że ich relacja i przyjaźń „jest relacją bardzo poważną”.
Nawrocki relacjonował swoją pierwszą wizytę w Waszyngtonie. – Wówczas pan prezydent powiedział: „Nie będzie mniej amerykańskich żołnierzy w Polsce, obiecuję ci, Karol, obiecuję ci, prezydencie. Będzie być może więcej, nie będzie mniej” – opowiadał. Jak dodał, w międzyczasie Trump zaprosił Polskę na szczyt G20, a także otrzymał od Nawrockiego prośbę o uwolnienie Andrzeja Poczobuta z białoruskiego więzienia, co zrobił.
– Mamy prezydenta Donalda Trumpa, który Polskę kocha, który szanuje polskiego prezydenta, który buduje z nim odpowiedzialność za całą wschodnią flankę NATO. Teraz już wiemy, że to nie są tylko słowa, tylko to jest konkretna współpraca, która przynosi realne efekty – G-20, Andrzej Poczobut, żołnierze amerykańscy. Tak się zachowują sojusznicy, tak się zachowują przyjaciele – słuchają się, czasami się nie zgadzają, ale wypełniają zobowiązania względem siebie – mówił prezydent. Prezydent podkreślał również, że sojusz z USA jest „strategiczny, najważniejszy dla naszej ekonomii, rozwoju technologicznego i bezpieczeństwa”.
Żal do Niemców o reparacje i hegemonię
Zdaniem Nawrockiego „media publiczne i nieodpowiedzialni politycy” próbują zniszczyć relacje polsko-amerykańskie. – Apeluje do wszystkich: Skończmy z tym. Traktujmy naszych sojuszników tak, jak powinno ich traktować poważne, stabilne państwo, serce Europy, czyli Polska – nawoływał.
– Ja mam wiele żalu i krytyki do naszego zachodniego sąsiada, do Niemiec. O hegemonię w UE, o reparacje, które powinni nam wypłacić. Ale w życiu bym sobie nie pozwolił, żeby jako prezydent Polski ubliżać kanclerzowi, którego wybrali Niemcy. Mówię mu: „Z tym się nie zgadzam, wypłaćcie nam reparacje”. Spotykamy się i dyskutujemy. A jak można obrażać prezydenta największego mocarstwa na świecie, nie biorąc za to żadnej odpowiedzialności? Stop – mówił do zebranych.
Co deklaracja Trumpa oznacza w praktyce?
W czwartek przed północą polskiego czasu Donald Trump napisał w mediach społecznościowych, że USA wyślą do Polski dodatkowe pięć tysięcy żołnierzy. Jako powód wskazał wygraną w wyborach Karola Nawrockiego, którego popierał, i relację z nim. Co w praktyce będzie oznaczała decyzja amerykańskiego prezydenta, zostanie ustalone w rozmowach między MON i Sztabem Generalnym Wojska Polskiego z dowódcą wojsk USA w Europie Alexusem Grynkewichem. Trzy warianty – szary, optymistyczny i czarny – opisuje w swoim tekście Maciek Kucharczyk:


