-
Premier Izraela Benjamin Netanjahu pozwał dziennik 'Haaretz’ i inne izraelskie media, żądając 2,6 mln szekli odszkodowania za artykuły opisujące ostrzeżenie przed atakiem Hamasu otrzymane od prezydenta ZEA.
-
Netanjahu uznaje publikacje o rzekomym ostrzeżeniu za nieprawdziwe i pozwał także dziennikarzy 'Jediot Achronot’, ten dziennik oraz portal Ynet za ich rozpowszechnianie.
-
Pozew został wniesiony po spotkaniu Netanjahu z Mohammedem bin Zajedem w ZEA, a Emiraty nie potwierdziły ani nie zaprzeczyły doniesieniom o przekazaniu ostrzeżenia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Pozew dotyczy opublikowanego na początku września artykułu w „Haaretz”, że około 10 dni przed atakiem Hamasu prezydent ZEA Mohammed bin Zajed osobiście ostrzegł Netanjahu podczas rozmowy telefonicznej, że palestyńska organizacja terrorystyczna planuje dużą operację przeciwko Izraelowi.
Premier miał nie przekazać tej informacji izraelskim służbom bezpieczeństwa ani nie podjąć w związku z nią działań.
Binjamin Netanjahu pozywa izraelskie media. Chodzi o ostrzeżenie przed atakiem Hamasu
Władze ZEA oficjalnie ani nie potwierdziły, ani nie zaprzeczyły doniesieniom. W ataku Hamasu na Izrael zginęło przed trzema laty ok. 1200 osób.
Netanjahu określił publikację w pozwie jako „całkowite, rażące kłamstwo, niemające żadnych podstaw w rzeczywistości„. Oprócz „Haaretz” premier pozwał też dziennikarzy „Jediot Achronot”, sam dziennik oraz portal Ynet. Zarzuca im rozpowszechnianie informacji zawartych w artykule w „Haaretz” i publikowanie kolejnych materiałów na ten temat.
Netanjahu domaga się 2,6 mln szekli, czyli około 3,3 mln złotych.
Pozew został złożony dwa dni po niezapowiadanej wizycie Netanjahu w ZEA i spotkaniu z Mohammedem bin Zajedem. Według źródła AP zaznajomionego ze sprawą premier zwrócił się do prezydenta ZEA o publiczne zdementowanie informacji, że ostrzegał go przed atakiem Hamasu.
Ministerstwo spraw zagranicznych ZEA nie skomentowało celu spotkania. Podkreśliło jednak, że Emiraty utrzymują z Izraelem „otwarte i bezpośrednie kanały komunikacji” i przekazują mu „wszystkie istotne informacje wywiadowcze”.
Izrael i Zjednoczone Emiraty Arabskie nawiązały stosunki dyplomatyczne w 2020 roku w ramach tzw. Porozumień Abrahamowych. Od tego czasu oba państwa utrzymują bliskie kontakty, również w kwestiach dotyczących bezpieczeństwa i sytuacji na Bliskim Wschodzie.












