Grigorij Niechoroszew został znaleziony martwy w swoim domu w Rydze. Oficjalną przyczyną zgonu było ostre zatrucie trującymi grzybami (prawdopodobnie sromotnikami), które dziennikarz miał sam zebrać na terenie swojej posesji. Jego znajomi podkreślają jednak, że był doświadczonym grzybiarzem, dlatego jego śmierć wywołała duże zainteresowanie.
Człowiek, który rozwścieczył Putina
W 2008 roku, będąc redaktorem naczelnym „Moskiewskiego Korespondenta”, Niechoroszew opublikował artykuł o romansie oficjalnie żonatego wówczas Władimira Putina z gimnastyczką Aliną Kabajewą. Gazeta podała, że Putin w tajemnicy rozwiódł się z żoną Ludmiłą i ma niebawem poślubić znacznie młodszą od siebie gimnastyczkę. Jeszcze przez kilka lat Putin brał udział w oficjalnych wydarzeniach z Ludmiłą, aż w 2013 roku ogłosili rozstanie. W kwietniu 2014 roku Kreml potwierdził, że Putinowie się rozwiedli.
Putin z żoną Ludmiłą ma dwie córki – Marię i Jekaterinę. Z doniesień mediów wynika, że ma również co najmniej dwójkę dzieci z Kabajewą. Niezależny rosyjski portal Proekt w 2020 roku podał, że Putin ma również dziecko ze Swietłaną Kriwonogich. Romans z kobietą miał się rozpocząć w latach 90., kiedy Kriwonogich była sprzątaczką. Obecnie, dzięki związkom z Putinem, które wyszły na jaw dzięki aferze Pandora Papers, rzekoma kochanka dyktatora jest milionerką.
Zamknięcie gazety, która doniosła o romansie
Materiał „Moskiewskiego Korespondenta” rozpętał potężny skandal, zwłaszcza po tym, jak informacje rozpowszechniła na świecie włoska „La Repubblica”. Sytuacja Niechoroszewa skomplikowała się. Redagowana przez niego gazeta została zamknięta, a sam dziennikarz był przesłuchiwany i zastraszany przez FSB. Wydawca dziennika, Narodowa Kompania Medialna przekonywała, że zamknięcie tytułu nie ma związku z tą publikacją i jest uzasadnione wysokimi kosztami oraz sporami o koncepcję gazety.
Niechoroszew miał określać siebie samego mianem „osobistego wroga Putina”. Ostatnie 11 lat życia Niechoroszew spędził na emigracji jako uchodźca polityczny. W obawie o własne bezpieczeństwo dziennikarz wyjechał z Rosji na Łotwę. Był aktywny w środowisku dziennikarskim i komentatorskim, pozostając krytykiem rosyjskich władz.
Brak oficjalnego komentarza władz
Łotewskie władze nie skomentowały dotąd śmierci dziennikarza. Zapowiedziano przeprowadzenie sekcji zwłok, która ma pomóc w ustaleniu dokładnych okoliczności zgonu.
Jeden z jego znajomych, łotewski dziennikarz Igors Vatolins, powiedział po śmierci Niechoroszewa: „Putin wyraźnie mu tego nie wybaczył”.
Redagowała Wiktoria Beczek












