W skrócie
-
W zachodniej części Niemiec, w Nadrenii Północnej-Westfalii, występuje plaga szerszenia azjatyckiego, którego użądlenie może być niebezpieczne dla ludzi.
-
Szerszeń azjatycki nie tylko zagraża ludziom, ale również atakuje ule pszczół, co utrudnia zapylanie i zbiory.
-
Lokalne władze wprowadziły program obejmujący szkolenia dla pszczelarzy, zwrot kosztów zakupu odzieży ochronnej oraz nagrody finansowe za usuwanie gniazd szerszeni.
Jak opisuje portal Ruhr24, pochodzący z Azji inwazyjny gatunek szerszenia po raz pierwszy został zaobserwowany w Niemczech w 2014 roku. 11 lat później liczba obserwacji groźnego owada sięgała już ponad siedmiu tysięcy w samej Nadrenii Północnej-Westfalii.
Obecność insekta stanowi poważne zagrożenie nie tylko dla ludzi, którzy w wyniku użądlenia mogą nawet stracić życie, ale także pszczół. Szerszeń ten powszechnie atakuje ule, powodując problemy z zapylaniem i zbiorami.
Niemcy. Szerszeń azjatycki zadomowił się na zachodzie kraju
W związku z rosnącą populacją owada lokalne Ministerstwo Rolnictwa i Ochrony Konsumentów opracowało nową strategię, która ma pozwolić regionowi na uporanie się z problemem.
Plan landu składa się z trzech punktów. Pierwszym z nich są szkolenia dla pszczelarzy, które mają przygotować ich do likwidacji gniazd szerszeni, drugim – zwrot kosztów poniesionych na zakup specjalnych kombinezonów ochronnych.
Władze oferują także nagrody za przyczynienie się do ograniczenia populacji owadów. Każdy, kto profesjonalnie usunie tzw. gniazdo pierwotne (znajdujące się w miejscach łatwo dostępnych), otrzyma 150 euro.
Za gniazda wtórne, czyli duże i trudno dostępne, państwo oferuje z kolei 300 euro. Przeszkolone osoby mogą otrzymać także dofinansowanie do 2000 euro na profesjonalny sprzęt do zwalczania szkodników.













