-
Pytony birmańskie na Florydzie zaczęły regularnie wspinać się na drzewa, co jest rzadko obserwowane w ich ojczyźnie w Azji.
-
Florydzkie pytony korzystają z nadrzewnych siedlisk głównie w chłodniejszych miesiącach i wybierają określone gatunki drzew, także w celu złożenia jaj.
-
Wiedza na temat nadrzewnych zwyczajów pytonów birmańskich pomaga zarówno w ich zwalczaniu, jak i ochronie miejscowej fauny zagrożonej przez te węże.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Pytony birmańskie to jeden z tych inwazyjnych gatunków węży, które wydostały się na wolność na Florydzie już na początku lat dziewięćdziesiątych, po czym rozmnożyły się masowo i dzisiaj stanowią ogromne zagrożenie dla miejscowego ekosystemu. Takich gatunków pytonów jest tu kilka, ale pytony birmańskie mnożą się wyjątkowo intensywnie, a ich wyłapywanie czy próby ograniczania ich liczby nie dają rezultatu. Przez to Floryda stała się jednym z tych miejsc na świecie, w których dochodzi do największej katastrofy przyrodniczej z udziałem inwazyjnego gatunku.
Amerykanie organizują akcje chwytania węży z nagrodami za największe, wybierają ich jaja, stosują nawet króliki-roboty czy dydelfy na wabia. Jak pisaliśmy w Zielonej Interii, te dydelfy, otwiera się w nowym oknie mają założone obroże telemetryczne. Wiele z tych torbaczy zostanie pożartych przez pytony, a połknięty nadajnik pozwoli łatwiej zlokalizować węża i wyeliminować go.
Pytony na Florydzie regularnie wchodzą na drzewa
Nadajniki pozwalają nie tylko eliminować inwazyjne pytony, ale również zbadać ich życie na Florydzie. Okazuje się, że różni się ono od życia w południowej Azji. Florydzkie pytony okazują się większe, zmieniają zestaw ofiar, na które polują. Nie ma tu zwierząt konsumowanych przez nie w Azji, więc przystosowały się do innych.
Pytony birmańskie nie są pytonami nadrzewnymi, jak inne pokrewne gatunki. Owszem, w azjatyckiej ojczyźnie wchodzą na gałęzie drzew, ale nie robią tego zbyt często. Tymczasem na Florydzie ta praktyka jest w ich wypadku regularna, o czym możemy przeczytać w „Journal of Herpetology”,, otwiera się w nowym oknie gdzie Towarzystwo Badań nad Płazami i Gadami (SSAR) wskazuje na preferencje wobec określonych gatunków drzew i charakterystyczne zmiany w zachowaniu zachodzące u węży.
„Zrozumienie użytkowania siedlisk i zachowań pytonów ma kluczowe znaczenie dla opracowania skutecznych strategii zarządzania ich zwalczaniem. Śledziliśmy radiowo 188 dorosłych i 168 młodych pytonów birmańskich, aby zbadać wykorzystanie mikrosiedlisk nadrzewnych i określić prawdopodobieństwo obserwacji pytonów birmańskich na drzewach. Zarówno dorosłe, jak i młode pytony częściej korzystały z siedlisk nadrzewnych w chłodniejszych miesiącach grudnia i stycznia w porze suchej w południowej Florydzie. Większy odsetek młodych pytonów niż dorosłych korzystał z siedlisk nadrzewnych, a prawdopodobieństwo, że pyton zajmował siedlisko nadrzewne, malało wraz ze wzrostem jego masy ciała” – czytamy.
Pytony na drzewach składają nawet jaja
Okazuje się, że węże wykorzystują drzewa nie tylko do polowania, ale także odpoczynku i wygrzewania się, gdyż być może w ten sposób łatwiej łapią słońce. Poza tym gady tworzyły w koronach drzew całe grupy, a nawet… składały jaja. Możliwe, że tak szukały dla nich bezpiecznego miejsca, wolnego od drapieżników takich jak szopy, lisy czy urubu.
Brazylijskie drzewa pieprzowe (Schinus terebinthifolia) i dęby wirginijskie (Quercus virginiana) były siedliskiem cięższych pytonów. Nawet całkiem ciężkie, co może oznaczać, że gatunki drzew rosnących w Ameryce bardziej odpowiadają wężom pod kątem wspinaczki.
Wiedza o zwyczajach pytonów pozwala nie tylko lepiej je zwalczać. Możemy obserwować, jak gady zmieniają się pod wpływem nowego środowiska. Nowe informacje pozwolą też chronić nadrzewne ptaki, dla których takie pytony są zagrożeniem.



