Nie ma co ukrywać – konkurencja w światowym tenisie jest ogromna. Utrzymanie się na szczycie przez lata, to trudna sztuka. Takiej dokonuje jednak Iga Świątek, która tak właściwie od 2020 roku, po wygranej w Roland Garros, konsekwentnie obrała drogę na szczyt. Niespełna dwa lata później, na początku kwietnia 2022, została liderką światowego rankingu.
I choć obecnie jest numerem 3, to nadal mowa o zawodniczce, która trzyma się na poziomie czołowej 5-10 tenisistek na świecie.
Problem Igi Świątek jest znany. Tajemnica, o której powiedziała sama Polka
Świątek rozpoczęła Wimbledon 2026 od zwycięstwa nad Taylor Towsend. Mecz z Amerykanką był trudny dla najlepszej polskiej tenisistki. Obrończyni tytułu w Londynie zaczęła bowiem od pewnie wygranego seta, żeby w drugiej odsłonie gra faworytki… zupełnie się załamała. W trzeciej odsłonie Świątek wróciła jednak na właściwe tory.
To jednak scenariusz, który regularnie się powtarza. Właśnie w tym tkwi tajemnica problemów Świątek, która na korcie wydaje się walczyć nie tylko z przeciwniczkami, ale też z… samą sobą.
– Ewidentnie to były te problemy, o których Iga mówiła po meczu z Martą Kostiuk, tego przegranego starcia na Roland Garros. Polka przyznała wprost, że od jakiegoś czasu mierzy się z takimi bardzo „stabilnymi” problemami, które polegają na tym, że tak: Najpierw traci serwis. Nie w sensie przełamania, ale po prostu ten serwis jest coraz słabszy w jej wykonaniu. Następnie gorzej porusza się na nogach. A później sypie się wszystko i ona z tym walczy, nie wiedząc, ile potrwa ta walka. Może tydzień, może miesiąc, może sezon. A na koniec dodała: Że może więcej – przyznał Maciej Trąbski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego” i Onetu, obecny na Wimbledonie.
Po wygranej nad Towsend Polka nie ukrywała łez. Świątek zalała się łzami, ale ostatecznie triumfowała, co było najistotniejsze.
Transmisje Wimbledonu 2026 można śledzić na sportowych antenach Polsatu oraz online w Polsat Box Go. Turniej zaplanowano na okres 29 czerwca – 12 lipca.
Iga Świątek i jej wszystkie tytuły mistrzowskie
Polka w swojej dotychczasowej karierze sięgnęła łącznie aż po 25. mistrzowskie tytuły na kortach niemal całego świata.
Świątek triumfowała w sześciu zmaganiach w Wielkim Szlemie, czterokrotnie na kortach Rolanda Garrosa (2020, 2022, 2023 i 2024), raz na US Open (2022) oraz Wimbledonie (2025). Do tego należy dopisać prestiżowy triumf w WTA Finals (2023).
Poza tym, wygrane w turniejach rangi WTA 1000, odpowiednio w: Rzymie (2021, 2022, 2024), Dosze (2022 i 2024), Indian Wells (2022 i 2024), Miami (2022), Pekinie (2023), Madrycie (2024) oraz w Cincinnati (2025).
Na liście są również zmagania WTA 500, kolejno: Adelajda (2021), Stuttgart (2022 i 2023), San Diego (2022), Dosze (2023) i Seulu (2025).
Plus polski turniejowy akcent, WTA 250 w Warszawie (2023).
Co do polskich wątków, nie sposób nie podkreślić brązowego medalu igrzysk olimpijskich w rywalizacji singlistek w Paryżu (2024). Świątek zwyciężyła również w barwach reprezentacji Polski, w rozgrywkach United Cup w Sydney (2026).












