W środę 3 czerwca Sąd Okręgowy skazał Szymona C. łącznie na 7 lat i 8 miesięcy więzienia, uznając go za winnego spowodowania śmiertelnego wypadku oraz kierowania samochodem pod wpływem alkoholu.
Lublin. Wyrok za śmiertelny wypadek pod wpływem alkoholu
Sąd orzekł wobec niego także dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Oskarżony ma zapłacić również 10 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Sędzia Marek Woliński argumentował, że na korzyść oskarżonego przemawia między innymi młody wiek, niekaralność, wyrażenie żalu, przeprosiny rodziców zmarłych kolegów. Na jego niekorzyść wskazują takie okoliczności jak, znaczne stężenie alkoholu, naruszone zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym i skutek w postaci śmierci dwóch osób.
Sąd zwrócił uwagę, że znajomi Szymona C. znajdujący się w samochodzie umożliwili mu kierowanie samochodem po pijanemu i akceptowali ten fakt. – Zagrzewali oskarżonego, żeby jechał szybciej – podkreślił sędzia Woliński.
Prokuratura Rejonowa w Chełmie oskarżyła 20-latka przede wszystkim o spowodowanie katastrofy drogowej, domagała się ponad 14 lat więzienia.
Pijany 20-latek miał przekroczyć prędkość o 80 kilometrów na godzinę
Według ustaleń oskarżony jechał z prędkością co najmniej 130 kilometrów na godzinę w terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 kilometrów na godzinę. Do tego miał około dwa promile alkoholu w organizmie.
20-latek przyznał się w trakcie procesu częściowo do zarzucanych mu czynów, oprócz ucieczki z miejsca zdarzenia i umyślnego spowodowania katastrofy. Podkreślił, że żałuje tego, co się stało i przeprosił rodziny ofiar. Od początku śledztwa przebywa w areszcie. Wyrok sądu jest nieprawomocny.
Tragiczny wypadek w Chełmie. Młody kierowca przewoził dziesięć osób
Do tragedii doszło pod koniec marca 2025 roku, gdy po imprezie urodzinowej młodzież jeździła w nocy ulicami Chełma. W pewnym momencie Szymon C. stracił panowanie nad autem na prostym odcinku ulicy Ogrodowej. Zjechał na chodnik, uderzył w latarnię, a następnie w betonowe ogrodzenie posesji. W wyniku dachowania dwóch 18-latków znajdujących się w bagażniku zmarło na miejscu. W sumie w aucie znajdowało się wówczas dziesięć osób.
Redagował Jan Latała













