-
Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o podpisaniu ustawy o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych spotkała się z reakcjami polityków obu stron sceny politycznej.
-
Jarosław Kaczyński oraz inni przedstawiciele opozycji wskazują, że po podpisaniu ustawy oczekują natychmiastowego spadku cen paliw.
-
Politycy rządowi, w tym Paulina Hennig-Kloska, oceniają decyzję prezydenta jako efekt nacisku społecznego i oczekują poprawy sytuacji na rynku paliw.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W czwartek Karol Nawrocki zapowiedział, że podpisze ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych. W sieci od razu zareagowali politycy zarówno opozycji, jak i strony rządzącej.
„Ustawa Tuska wprowadzająca nowy podatek podpisana. Tusk nie ma już alibi, nie może przerzucać na nikogo odpowiedzialności. Mamy rekordowe ceny na stacjach, choć przecież ceny ropy wcale rekordowe nie są, a złotówka ma wyższą wartość wobec dolara niż przed laty…” – ocenił na platformie X Jarosław Kaczyński.
„Rząd ma wszelkie narzędzia, aby obniżyć ceny choćby od jutra. Czy rano na pylonach zobaczymy 5,19 zł/l paliwa? Wiemy, ile znaczą opowieści Tuska” – dodał prezes Prawa i Sprawiedliwości.
„Czas start Panie Premierze! Teraz paliwo po 5,19 zł, tak? Ale nie za rok, nie za miesiąc, tylko teraz. Polacy czekają!” – napisał na platformie X Marcin Przydacz, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP.
Sławomir Mentzen ocenił z kolei podatek od nadzwyczajnych zysków jako „w oczywisty sposób sprzeczny z Konstytucją”. „Bardzo żałuję, że prezydent poddał się propagandzie Donalda Tuska i zgodził się na ten podatek” – napisał lider Konfederacji.
„Dotknie to Polaków oszczędzających w funduszach będących akcjonariuszami Orlenu, a także samych akcjonariuszy, którzy zostaną obrabowani przez rząd Tuska. Miałem wielką nadzieję, że ten Prezydent będzie chronił Polaków przed podatkami. A wyszło jak zwykle” – dodał Mentzen.
Reakcje po decyzji Karola Nawrockiego. „Czas start, panie premierze”
„Pan Prezydent podjął słuszną, choć trudną, decyzję w sprawie podpisania ustawy dotyczącej ustawy od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych” – pisał w mediach społecznościowych Piotr Muller.
Dodał, że gdyby rząd Donalda Tuska działał konstruktywnie, to „nie byłoby żadnego problemu, żeby wpisać do tej ustawy mechanizm gwarantujący obniżki cen paliw – na bazie wpływów przewidzianych z tej ustawy”.
„Klub Parlamentarny Rozwój Plus od samego początku podkreślał, że ustawa przewidująca podatek od nadmiarowych zysków spółek paliwowych powinna gwarantować, że te środki będą przeznaczone w całości na obniżenie cen paliw. Dlatego też od samego początku podkreślaliśmy, że powinien to być element tej ustawy. Właśnie dlatego prowadziliśmy zbiórkę podpisów pod projektem dotyczącym takich gwarancji – paliwo519.pl” – podkreślił.
Zapewnił także, że Klub Parlamentarny Rozwój Plus będzie twardo weryfikować, czy rząd Tuska obniży ceny paliw i weryfikować ile środków z tego podatku poszło na obniżenie cen paliw. „Jeżeli rząd tego nie zrobi to złożymy własny projekt ustawy, który będzie gwarantował taki mechanizm, jaki przewidziano w przedstawionym obywatelskim projekcie ustawy” – wskazał.
Jacek Sasin wskazał z kolei, że „Tusk cenami paliw brał Polaków za zakładników. Dojazdy, koszty pracy, ceny towarów i usług zaczynają szybować”. Dodał, że prezydent Nawrocki wkroczył, by „ulżyć polskim rodzinom w okresie jesienno-zimowym” co nazwał skutecznością i odpowiedzialnością.
„Teraz nie ma już miejsca na rządową hipokryzję – oczekujemy jutro benzyny po 5,19 zł. Polacy to rozliczą” – wskazał poseł Prawa i Sprawiedliwości.
„Jutro wszyscy na Orlen! Tankujemy po 5,19 zł! Prawda Donaldzie?” – pytał ironicznie były premier i lider Rozwój Plus Mateusz Morawiecki.
Zdaniem Przemysława Czarnka „Prezydent Nawrocki stawia sprawę jasno„. „Skoro Donald Tusk obiecywał benzynę po 5,19 zł, czas wreszcie dotrzymać słowa. Od poniedziałku Polacy powinni zobaczyć tę cenę na pylonach” – pisał w mediach społecznościowych.
„Rząd miał zresztą możliwość działania już wiele miesięcy temu. Już w marcu przedstawiłem projekt ustawy mającej obniżyć ceny paliw. Zamiast go natychmiast poprzeć, koalicja zwlekała ponad miesiąc. Teraz kończą się wymówki. Donald Tusk dostał okazję, żeby jedną ze swoich obietnic w końcu zamienić w rzeczywistość” – wskazał.
Prezydent podpisze ważną ustawę. Politycy zareagowali
„Nie można ustępować! Prezydent Karol Nawrocki ugina kolana i pod presją obywateli podpisuje rządową ustawę, która pozwoli obniżyć ceny na stacjach paliw. Po spadkach zaufania strach zajrzał w oczy prezydenckiej ekipy” – oceniła natomiast minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.
Krzysztof Śmiszek stwierdził z kolei, że orędzie z okazji podpisania ustawy „to rzadkie zjawisko”. „Czekam jeszcze na paradę wojskową” – dodał poseł Lewicy.
„A wytłumaczenie jest proste. Lecące na łeb na szyję sondaże Nawrockiego zadziałały jak konstytucyjny kubeł zimnej wody” – dodał.
Katarzyna Lubnauer określiła decyzję prezydenta jako „lepiej późno niż wcale”. Jej zdaniem prezydent mógł podpisać ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych już za pierwszym razem. „Kierowcy wcześniej płaciliby wtedy mniej na stacjach. Myślałam, że bokserzy mają lepszy refleks” – uderzyła w Nawrockiego.
Ryszard Petru ocenił natomiast, że „jednak prezydent przestraszył się swoich wet”.












