Kluczowe w kontekście sytuacji Polaków były mecze Niemiec z Gruzją i Grecji z Irlandią Północną w grupie F.


Niemcy i Grecy walczyli o pierwszą lokatę. To reprezentacja Grecji zagrała jednak… dla Polski, wygrywając tylko 1:0 w wyjazdowym starciu z Irlandią Północną. To sprawiło, że Polacy zapewnili sobie miejsce numer 1 wśród drugich zespołów we wszystkich grupach eliminacyjnych do ME 2027 U-21.


Przypomnijmy, że Polacy w dziewięciu meczach zainkasowali komplet punktów, czyli 27 oczek. Dodatkowo imponujący był bilans bramkowy, bo składał się z 26 strzelonych i 2 straconych bramek. Katastrofa nadeszła dopiero w ostatnim spotkaniu, na wyjeździe przeciwko Włochom. Polska przegrała bowiem aż 2:6, przez co na samej mecie spadła za plecy reprezentantów Italii.

Polska z awansem na Euro 2027! Duży sukces kadry Jerzego Brzęczka


Można zatem śmiało stwierdzić, że brak awansu na przyszłoroczne ME U-21, to byłaby duża niesprawiedliwość. Polski zespół mocno pracował na to, żeby znaleźć się wśród najlepszych w turnieju, który będzie rozgrywany na terenie Serbii i Albanii.


Impreza zaplanowana jest od 11 czerwca do 4 lipca.


Warto również odnotować, że awans na ME 2027 U-21 jest drugą z rzędu promocją, którą w roli selekcjonera uzyskał Jerzy Brzęczek. Wcześniej dokonał tej sztuki z seniorską reprezentacją Polski, kwalifikując się do Euro 2020. Mistrzostwa ostatecznie odbyły się rok później, ze względu na pandemię COVID-19.


Brzęczek nie miał jednak okazji poprowadzić zespołu, bo wcześniej został zwolniony przez ówczesnego prezesa PZPN Zbigniewa Bońka. Jego miejsce zajął Portugalczyk Paulo Sousa. Reprezentacja nie zdołała jednak zawojować turnieju, odpadając już po fazie grupowej. Tym razem trener Brzęczek powinien jednak dokończyć pracę, którą rozpoczął.


Chyba że dojdzie do jego… sensacyjnego powrotu na stanowisko numer 1 w piłce nożnej w Polsce. O tym scenariuszu od pewnego czasu jest całkiem głośno w mediach.

Share.
Exit mobile version