-
Na szczycie Pop Iwan w ukraińskich Karpatach stoi monumentalny budynek dawnego polskiego obserwatorium astronomiczno-meteorologicznego, znanego jako Biały Słoń.
-
Obserwatorium funkcjonowało krótko przed II wojną światową, a po wojnie przez dziesięciolecia pozostawało opuszczone i zniszczone przez warunki atmosferyczne.
-
Od 2012 roku prowadzone są prace związane z odbudową budynku, a obecnie znajduje się tam wysokogórska stacja ratownictwa górskiego, jednak polskie MSZ odradza podróże na Ukrainę.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wszelkie podróże w kierunku Ukrainy w związku z działaniami wojennymi. Niedawno jednak pracownicy Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego weszli na szczyt Pop Iwan. Mają tam specjalną misję. W ostatnim czasie zakończono kolejny etap prac rekonstrukcyjnych. Odbudowa centrum od lat jest ważnym elementem polsko-ukraińskiej współpracy naukowej.
Centrum na szczycie Pop Iwan. Ciągle zachmurzone niebo
Budynek powstał w latach 1936-1938 z inicjatywy Uniwersytetu Warszawskiego i Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej. W chwili otwarcia był jedną z najnowocześniejszych tego typu placówek w Europie. Jego historia okazała się jednak krótka, bo zaledwie rok dzielił jej powstanie od wojennej katastrofy.
Pop Iwan leży w paśmie Czarnohory, będącym najwyższą grupą górską ukraińskich Karpat. Czarnohora należy do Karpat Wschodnich i rozciąga się na około 40 kilometrów, mniej więcej od doliny Czarnej Cisy na zachodzie po dolinę Czarnego Czeremoszu na wschodzie. Jej główny grzbiet tworzy naturalny dział wodny między dorzeczami Prutu i Cisy. To właśnie tutaj znajdują się najwyższe szczyty Ukrainy: najwyższa Howerla ma 2061 m n.p.m., a niewiele niższe są Brebeneskul, wspomniany Pop Iwan, Petros czy Hutyn Tomnatyk.
Powyżej górnej granicy lasu Czarnohory rozciągają się rozległe połoniny, które widujemy np. w Bieszczadach, ale i wielu tu stromych krawędzi i kotłów. Wejście na Pop Iwan nie należy do łatwych.
Mordercza budowa na wysokości ponad 2000 m
To właśnie ta kombinacja wysokości, otwartej przestrzeni i surowego klimatu sprawiła, że Pop Iwan był znakomitym miejscem do prowadzenia obserwacji meteorologicznych. Jednocześnie lokalizacja miała znaczenie strategiczne. Przed wojną szczyt znajdował się na południowo-wschodnim krańcu II Rzeczypospolitej, w pobliżu granicy z ówczesną Czechosłowacją, a od marca 1939 r. – z Węgrami. W budynku przewidziano więc również pomieszczenia dla straży granicznej.
Materiały do budowy centrum trzeba było transportować w góry, a część z nich dostarczano przy pomocy koni huculskich i ludzi. Budynek miał pięć kondygnacji, 43 pomieszczenia i 57 okien. Grube kamienne mury sprawiały, że bardziej przypominał górską twierdzę niż klasyczne obserwatorium. Wykonywano przy budowie niemal tytaniczną pracę.
Pierwsze obserwacje prowadzono jeszcze przed oficjalnym otwarciem. Naukowcy z Warszawy fotografowali między innymi planetoidy i komety, prowadzono również systematyczne obserwacje meteorologiczne. Wiosną i latem 1939 r. na szczycie pracowali astronomowie i meteorolodzy. Okazało się, że pogoda nie sprzyja obserwacjom, bo większość dni w roku niebo było pełne chmur, rzadko kiedy można było stanąć suchą stopą, zazwyczaj leżał tu śnieg. Historia tej działalności została definitywnie przerwana przez wybuch II wojny światowej.
Wojna i początek grabieży centrum
Władze sowieckie po wrześniowej agresji urządziły w polskim centrum stację meteorologiczną, która działała do rozpoczęcia wojny niemiecko-sowieckiej w 1941 r. Później budynek przejęli Węgrzy, którzy wykorzystywali go jako placówkę graniczną. Wojenna zawierucha sprawiła jednak, że obserwatorium stopniowo przestało pełnić swoją pierwotną funkcję. Wyposażenie znikało etapami.
Po wojnie obserwatorium nie odzyskało już swojej pierwotnej funkcji. Przez dziesięciolecia pozostawało opuszczone, wystawione na działanie ekstremalnych warunków atmosferycznych. Mróz, śnieg, wiatr i wilgoć robiły swoje. Z monumentalnego gmachu, który przed wojną był symbolem nowoczesnej nauki, pozostały mury.

Na początku XXI w. pojawił się jednak pomysł, aby ocalić pozostałości obserwatorium i nadać mu nową funkcję. W 2012 r. rozpoczęły się prace związane z jego odbudową i zabezpieczeniem. Projekt stał się wspólnym przedsięwzięciem Uniwersytetu Warszawskiego oraz Karpackiego Narodowego Uniwersytetu im. Wasyla Stefanyka.
W 2017 r. uruchomiono tutaj wysokogórską stację ratownictwa górskiego. Czarnohora była jednym z najczęściej odwiedzanych obszarów górskich Ukrainy. Oficjalna strona centrum naukowego opisuje kilka tras prowadzących na wierzchołek. Wśród nich znajdują się między innymi przejścia przez Czarnohorę z Howerli, trasa z Dzembroni przez Smotrycz oraz szlaki od strony Mariczajki i Szybenego.


