„W związku z bezprecedensowym i insynuatorskim atakiem wymierzonym w Prawo i Sprawiedliwość oraz we mnie w związku z aferą rządu Donalda Tuska Zondacrypto, po rozmowie z Panem Prezesem Jarosławem Kaczyńskim, w poczuciu odpowiedzialności, podjąłem decyzję o zawieszeniu swojego członkostwa w Klubie Parlamentarnym Prawo i Sprawiedliwość do czasu przyjęcia przez kierownictwo partii pełnej informacji dotyczącej wszystkich okoliczności tej sprawy” – podkreślił Moskal w oświadczeniu na platformie X.
„Nie pozwolę, aby poprzez medialne insynuacje odpowiedzialność za działania lub zaniechania rządu Donalda Tuska w sprawie Zondacrypto została przerzucona na Prawo i Sprawiedliwość” – dodał. Moskal podkreśla także, że nie przygotowywał poprawek do ustawy o rynku kryptoaktywów i nie miał wpływu na ich treść.
Moskal: Ani ja, ani żaden podmiot ze mną związany nie współpracował z Zondacrypto
„Wersja, którą podpisałem, była wersją przygotowaną przez posła Kowalskiego, któremu nie proponowałem w tym zakresie żadnych korekt. Poprawki te nie weszły w życie. Podkreślić należy również, że ani ja, ani żaden podmiot ze mną związany nie współpracował z firmą Zondacrypto i nie otrzymał nigdy żadnych środków od tej firmy” – czytamy w oświadczeniu.
Zdaniem Moskala „sednem tej sprawy pozostaje pytanie, dlaczego państwo dysponujące służbami, instytucjami nadzoru i aparatem ścigania nie ostrzegło w odpowiednim czasie konsumentów, opinii publicznej oraz przedstawicieli instytucji państwa przed zagrożeniami związanymi z działalnością Zondacrypto”.
„Wątpliwości dotyczą możliwego działania obcych, w szczególności rosyjskich, służb”
Poseł stwierdził także, że ma „poważne podejrzenia dotyczące źródeł i mechanizmu próby przypisania mu odpowiedzialności”. „Wątpliwości te dotyczą także możliwego działania obcych, w szczególności rosyjskich, służb wynikających z mojej aktywności poselskiej w tym: informacji, które pozyskałem i wkrótce będę ujawniał o nowej metodzie przemytu ludzi z Afryki przez Polskę, a także interwencjach, które podejmowałem m.in. ws. nieuczciwych praktyk ukraińskich spółek działających przeciwko polskiemu rynkowi i udziału w nich wschodnich służb specjalnych” – napisał Moskal.
Zaznaczył także, że będzie popierał każdą inicjatywę prowadzącą do „pełnego ujawnienia kulis tej sprawy i ustalenia odpowiedzialności osób oraz instytucji, które zawiodły”.
Onet: Moskal konsultował poprawki do ustawy o kryptowalutach z szefem Zondycrypto
W piątek (25 września) Onet opublikował artykuł, z którego wynika, że przed złożeniem poprawek do ustawy o kryptoaktywach Moskal konsultował ich zapisy z Przemysławem Kralem. „Moskala pogrąża były poseł PiS Janusz Kowalski, z którym wspólnie firmowali sejmowe poprawki do ustawy o kryptowalutach” – podał portal. – Jestem w szoku. Poprawki przygotowane przeze mnie w imieniu Klubu Parlamentarnego PiS trafiły do człowieka pracującego dla Krala i do samego Krala – przekonuje Kowalski, cytowany przez Onet.
Moskal oraz Artur Chodziński, były funkcjonariusz CBA z czasów PiS, spotkali się 7 sierpnia 2025 roku na hiszpańskiej Ibizie z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem. „To Chodziński zapłacił za bilety lotnicze Moskala. A poseł PiS, choć miał taki obowiązek, nie wpisał ich do rejestru korzyści. Tłumaczył, że pieniądze za bilety oddał później w gotówce, ale jak ustaliliśmy – nie jest to prawda. Gdy sprawa wyszła na jaw, Moskal przekonywał, że jego spotkanie nie dotyczyło działalności Zondy” – opisuje Onet.
Jak przypomina PAP, rzecznik PiS Rafał Bochenek mówił w sierpniu, że Moskal nie informował kierownictwa PiS o swoim wyjeździe na Ibizę i nie reprezentował tam partii. Wówczas Moskal w rozmowie z Kanałem Zero powiedział, że rozmawiał o sprawie z Kaczyńskim i Błaszczakiem. – Nic mi nie wiadomo, żebym miał ponieść konsekwencje partyjne – dodał.
Kowalski do Moskala: Twoje zachowanie jest kompromitujące dla Ciebie jako posła
Na słowa Moskal zareagował Janusz Kowalski, były poseł PiS. „Michale! Jesteś bezczelny. Sam przyznajesz w swoim oświadczeniu, że bez mojej wiedzy i Klubu Parlamentarnego PiS przekazałeś p. Chodzińskiemu poprawki, które on pokazał Kralowi. Chodziński był związany z twoją fundacją i miałeś świadomość, że pracuje dla Krala, bo byliście razem na Ibizie” – napisał Kowalski.
I dodał: „Twoje zachowanie jest kompromitujące dla Ciebie jako posła. Nawet nie oczekuję słowa 'przepraszam’, tylko tego, że znikniesz z polityki i zostaniesz wyrzucony z klubu PiS (…) Miej trochę honoru i sam odejdź z klubu za Ibizę i za przekazanie poprawek PiS Kralowi”.
Śledztwo ws. Zondacrypto
Postępowanie w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia tego roku pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. Na początku sierpnia postępowanie to zostało połączone ze śledztwem toczącym się w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej, związanym z zaginięciem Sylwestra Suszka, którego los jest nieznany od marca 2022 r.
W ramach śledztwa ws. Zondacrypto zatrzymano już kilka osób. Aresztowany został m.in. były już szef PKOl Radosław Piesiewicz. W środę (23 września) sąd przychylił się do wniosku prokuratury o areszt tymczasowy wobec byłego policjanta Artura K., również zatrzymanego w sprawie Zondacrypto.


