Karol Nawrocki „odmawia przyjęcia od nich ślubowania, zawiesza sam siebie, abdykuje z obowiązków, które nakłada na niego konstytucja” – uznał Donald Tusk, komentując sytuację wokół sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez obecny Sejm. Podobnego stwierdzenia użył wcześniej marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Do tych słów szefa rządu prezydent odniósł się w czwartkowym wywiadzie dla Interii i Polsat News.
– Dla mnie abdykacja zupełnie nie wchodzi w grę, przy służeniu Polsce nie można myśleć o żadnej abdykacji. A jeśli chodzi o uszczypliwości pana premiera czy marszałka – przyzwyczailiśmy się chyba już do języka, który nie przystoi do aktualnej sytuacji politycznej i społecznej – uznał Nawrocki w rozmowie z Piotrem Witwickim i Joanną Miziołek.
Karol Nawrocki dla Interii: Mam obowiązek nie przyjmować takiej przysięgi od Macieja Berka
Tłumacząc, dlaczego nie zaprosił ostatnio wybranego na sędziego TK Macieja Berka, by ten złożył ślubowanie, zwrócił uwagę na „formalne i strategiczne wątpliwości”.
– (Jeśli one są – red), mam obowiązek nie przyjmować takiej przysięgi od pana ministra Berka. Szczególnie po tym, kiedy zdecydował się powtórzyć scenariusz istnego cyrku, a więc przyjmowania zaprzysiężenia przez osobę do tego nieuprawnioną prawnie, czyli przed marszałkiem Sejmu – uznał.
Zdaniem prezydenta jego postępowanie „to nie jest abdykacja, to wykonywanie swoich obowiązków”. – A moim obowiązkiem jest nieuwzględnianie tego typu kandydatur – wskazał.
Dopytany, czy czuje się lekceważony przez Czarzastego, który nie zaprosił go na środową uroczystość w Sejmie, odparł, iż marszałek nie może go zlekceważyć „z różnych przyczyn”, a wśród nich wymienił „minimalne poparcie społeczne”, jakim – według głowy państwa – cieszy się lider Nowej Lewicy, jak również fakt, że Czarzasty jest „decyzją i zastępstwem Donalda Tuska w Sejmie”. – Taka osoba nie może mnie obrazić – ocenił.
Prezydent: Nie otrzymałem potwierdzenia 10 lat pracy Berka jako radcy prawnego
Jak zapewnił Nawrocki, Pałac Prezydencki „ciągle czeka na dopełnienie obowiązku i potwierdzenie 10 lat pracy ministra Berka jako radcy prawnego„. Na uwagę prowadzącego, że publiczny jest dokument wystawiony przez Okręgową Radę Radców Prawnych, poświadczający uprawnienia Berka, odpowiedział, że „nie potwierdza on” odpowiedniego stażu wykonywania zawodu.
Nadmienił, iż generałowie czy sędziowie sądów powszechnych muszą złożyć ślubowanie wobec głowy państwa. – Aplikujący do zwykłej, codziennej pracy w korporacji, student czy pracownik, musi wykazać się swoim doświadczeniem – inaczej tej pracy nie dostanie. A pan minister Berek nie musi, bo jest od Donalda Tuska – ocenił stan konfliktu między rządem a Pałacem.
Zapewnił, że w dyspozycji Kancelarii Prezydenta pozostają dwie opinie prawne „wybitnych konstytucjonalistów, na które powoływali się moi ministrowie”. Jak wyjaśnił, dotyczą one „obowiązku nieprzyjmowania takiej przysięgi (od Berka – red.), jeśli są wątpliwości formalne, prawne czy konstytucyjne”.
Nawrocki o sytuacji w TK: Ja za ten chaos nie odpowiadam
– Ja za ten chaos w Trybunale Konstytucyjnym, który trwa od wielu lat, jako prezydent Polski nie odpowiadam i nie chcę w nim uczestniczyć, natomiast chcę go rozwiązać – i stąd moje decyzje (…). Czuję zobowiązanie do rozwiązania tej sprawy w dłuższej perspektywie (…). Wielu Polaków, którzy się jej przyglądają, zdążyło się pogubić, co wydarzyło się od 2015 roku. Są ważniejsze sprawy: ceny paliwa, ochrona zdrowia, kwestie zadłużenia, złego stanu finansów publicznych – wyliczyła głowa państwa.
W ocenie Nawrockiego aby TK zaczął funkcjonować, „powinniśmy sprawić, że będzie to instytucja silna swoim autorytetem i profesjonalizmem sędziów w nim zgromadzonych”, a nie „łup polityczny”.
– Ja zupełnie nie czuję się zobowiązany tym, co działo się w latach 2015-2025 do momentu, gdy zostałem prezydentem RP. Mnie ten chaos jako zwykłego obywatela też bardzo męczył, ale jego rozwiązaniem nie jest dokładanie kolejnych polityków do puli w TK, tylko zbliżanie się do jesieni 2027 i pewnego resetu, i rozwiązania kwestii Trybunału – wskazał.
Reset w Trybunale Konstytucyjnym? „Jest taka potrzeba”
Prezydent uściślił jednocześnie, że „na tym etapie nie można mówić o konkretnych, technicznych rozwiązaniach” związanych z ewentualnym „resetem” w TK, „bo to rzecz bardzo trudna”. – Natomiast wola prezydenta Polski i wielu środowisk, niezależnie od poglądów politycznych (…), pokazuje, że jest taka potrzeba – zaznaczył w wywiadzie dla Interii i Polsat News.
Według Nawrockiego należy dążyć do rozwiązania, zgodnie z którym po wyborach zaplanowanych na jesień przyszłego roku większość parlamentarna, „niezależnie, jaka”, zgodzi się, by „naszedł koniec ery polityków” w Trybunale, ponieważ „Polacy ich nie chcą” w tej instytucji. Zastrzegł przy tym, że Berek „nie jest sędzią TK”, dlatego nie może podjąć w nim pracy.
– Zamierzam być konsekwentny: podejmowanie pracy przez sędziów, którzy nie złożyli przysięgi wobec prezydenta, spotka się z twardą odpowiedzią – zadeklarował prezydent.













