Choć tak naprawdę aż tak wysoko w swojej karierze polski siatkarz raczej nie był. Bierzemy jednak poprawkę na to, że w kontekście bycia na danym pułapie, mowa również o obecności w reprezentacji Polski. A Bartłomiej Lemański w 2017 roku wziął nawet udział w mistrzostwach Europy.
Polacy pod batutą trenera Ferdinando De Giorgiego zanotowali jednak katastrofę wynikową. Skończyło się na smutnym pożegnaniu na etapie… baraży o ćwierćfinał imprezy, której Polacy byli gospodarzami. Jest to aż trudne do wyobrażenia, biorąc pod uwagę obecne sukcesy reprezentacji Polski pod ręką Nikoli Grbicia. A jednak taka sytuacja miała miejsce, a Lemański – obok Jakuba Kochanowskiego – był wówczas jednym z najmłodszych w polskiej kadrze.
Za to na ME 2026 Lemańskiego można zapisać po stronie tych zdecydowanie bardziej doświadczonych.
Bartłomiej Lemański przeszedł długą drogę. Wrócił w wielkim stylu!
Wydaje się, że wydarzenia sprzed prawie dekady, to było trochę za wcześnie – dla samego Lemańskiego – jeśli mowa o obciążeniu względem oczekiwań wobec młodego wówczas chłopaka. Od tamtego czasu siatkarz musiał przejść naprawdę długą drogę. O tym, jak radził sobie z wieloma zakrętami w karierze, opowiedział dłużej w ciekawej rozmowie dla Siatkarskich Lig.
– Nie wiem, czy będę pod tym względem obiektywny, ale biorąc pod uwagę moje doświadczenia, uważam, że dużo pracy trzeba włożyć nad rozwojem mentalnym. Może zdarzyć się tak, że są osoby, które po prostu mają w sobie to coś i są w stanie poradzić sobie z presją bez niczyjej pomocy. Mają dużą odporność psychiczną i pewność siebie. Myślę jednak, że zdecydowana większość ma swoje problemy i ma nad czym pracować. Jest to bowiem moment, w którym można się pogubić. Ja, zdecydowanie, się w tym wszystkim pogubiłem. Bardzo dużo sytuacji brałem do siebie, personalnie, nie rozumiałem wielu rzeczy, czemu ludzie reagują w dany sposób na moje słowa czy czyny. W ogóle na mnie […] Były takie momenty, że czułem się bardzo nierozumiany, głównie przez trenerów. Zarzucali mi coś, tzn. zarzucali w cudzysłowie, bo po prostu zwracali mi uwagę, a ja nie potrafiłem tego przyjąć normalnie. Broniłem się przed tym, uważałem, że to nie miało miejsca i próbowałem się tłumaczyć, lecz nikt mnie nie rozumiał. Czułem się też niewysłuchany i gdzieś to we mnie kiełkowała, taka złość, frustracja. To się przekładało na dyspozycję na treningach, na mecze. To główna rzecz, która mi chyba najbardziej przeszkadzała – wyznał.
Lemański wrócił jednak do grona najlepszych po transferze do PGE GiEK Skry Bełchatów. Współpraca z Grzegorzem Łomaczem, środkowym słynącym z zamiłowania do gry ze środkowymi – a przede wszystkim praca nad sferą mentalną (studiuje psychologię sportu) – pozwoliły zawodnikowi wkroczyć do grona najlepszych środkowych Tauron Ligi (kiedyś PlusLigi).
To zaowocowało transferem do PGE Projektu Warszawa, czyli symbolicznego powrotu do miasta stołecznego po kilku latach, ale też zwróciło uwagę selekcjonera. Lemański przekonał swoimi występami Grbicia na tyle, że postawił na niego dużo mocniej, niż pierwotnie można było zakładać. Efekt? To właśnie Lemański i Szymon Jakubiszak stanowią podstawowy duet środkowych, choćby w trakcie ME 2026, czyli najważniejszej imprezy sezonu.
A sam Lemański bryluje w statystykach, czy to bloku, ale również punktowych zagrywek. Nie ulega wątpliwości, że jest jednym z bohaterów drużyny podczas turnieju.
ME 2026: Reprezentacja Polski broni tytułu. Gdzie i kiedy oglądać finał Polaków?
Reprezentacja Polski siatkarzy dwukrotnie w swojej historii sięgała po złote medale mistrzostw Europy. Polacy wygrywali w 2009 i 2023 roku. Historycznie pierwszy tytuł Polska zdobyła w Turcji, a nagrodą MVP uhonorowany został Piotr Gruszka.
Ostatni turniej, czyli edycja numer 33 w dziejach ME siatkarzy, odbyła się w czterech krajach: Macedonii Północnej, Bułgarii, Izraelu i Włoszech. Ostatecznie w finałowej batalii, w Rzymie, Polacy pokonali 3:0 Włochów. Nagroda MVP trafiła do Wilfredo Leona.
Spoglądając na całą historię ME siatkarzy, Polska zdobyła łącznie 11 medali. To trzeci najlepszy wynik pod względem liczby krążków czempionatu Starego Kontynentu, po które sięgnęli reprezentanci Polski. Złote medale są dwa (2009, 2023), za to srebrnych aż pięć z rzędu (1975, 1977, 1979, 1981 i 1983). Co jeszcze ciekawsze, wówczas po mistrzowskie tytuły sięgali wyłącznie siatkarze ZSRR. W latach 1967-91 reprezentacja Związku Radzieckiego zdobyła 10 tytułów na 11 rozegranych edycji ME.
Polska sięgnęła jeszcze po cztery brązowe medale mistrzostw Europy, w edycjach z lat: 1967 (pierwszy medal siatkarzy w dziejach ME) oraz bardziej współcześnie – 2011, 2019 i 2021.
Finał ME 2026 Polska – Francja w sobotę (tj. 26 września), początek od godziny 21:00.
Mecze turnieju ME 2026 siatkarzy są pokazywane na antenach otwartego Polsatu (spotkania reprezentacji Polski) oraz Polsatu Sport. Internetowo można za to skorzystać z platformy Polsat Box Go.













