W skrócie
-
Rosja wprowadziła ustawę umożliwiającą umorzenie długów do 10 mln rubli żołnierzom i członkom ich rodzin po podpisaniu kontraktu z armią.
-
Przepisy obejmują rekrutów podpisujących kontrakty od 1 maja i nie dotyczą osób objętych sądową egzekucją.
-
Dodatkowe benefity dla żołnierzy i ich rodzin obejmują priorytetowe zatrudnienie, opiekę medyczną oraz ułatwienia w edukacji.
Umorzenie długów to jedna z form motywacji, która dotyczy nie tylko samych żołnierzy, ale i ich małżonków. Według części komentatorów rosyjskie władze zachęcają obywateli do podpisywania kontraktów wojskowych poprzez ulgi finansowe i społeczne.
Rosja anuluje część długów osobom, które wstąpiły do wojska
Nowa ustawa dla uczestników „specjalnej operacji wojskowej” (stosowany w Rosji eufemizm agresji wymierzonej w Ukrainę) weszła w życie 25 maja i dotyczy wszystkich rekrutów podpisujących kontrakty od 1 maja.
Władimir Putin zgodził się anulować długi zaciągnięte przez żołnierzy pod warunkiem, że nie przekroczyły łącznie 10 milionów rubli (ok. 510 tys. zł) na jedną osobę, a także nie wydano sądowego nakazu egzekucji.
Jak podał rosyjski portal Gazeta, wcześniej prawo stanowiło, że długi będą mogli umorzyć żołnierze, którzy zaciągnęli się na wojnę z Ukrainą przed 1 grudnia 2024 roku.
Pakiet benefitów dla Rosjan na wojnie z Ukrainą. Tak działa motywacja Kremla
Oprócz anulowania długów rosyjscy żołnierze mogą liczyć na dodatkowe środki wsparcia dla personelu wojskowego i ich rodzin, które wynikają z poprzednich ustaw.
15 maja Putin wydał dekret o jednolitych podstawowych środkach wspierających żołnierzy. Zagwarantowano im m.in. priorytetowe zatrudnienie przez wybrane podmioty, ekskluzywną opiekę medyczną, a także rejestrowanie ich dzieci do szkół i przedszkoli poza kolejką.
Wcześniej, 25 kwietnia, podpisany został pakiet ustaw, dający małżonkom zmarłych uczestników wojny z Ukrainą prawo do bezpłatnego wstępu na uczelnie i uniwersytety. Z kolei weteranom wojennym zagwarantowano zachowanie pracy nawet w przypadku zmniejszania personelu w jednostkach czy urzędach państwowych.
Źródła: Interfax, Gazeta, Kommersant, Kronen Zeitung


