Jak ustalił portal Gazeta.pl, wyrok nakazowy wobec Michała Rachonia został wydany przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia 3 sierpnia. Sąd uznał winę pracownika TV Republika w zakresie złamania przepisów dotyczących bezpieczeństwa lub porządku w ruchu drogowym i wymierzył mu karę nagany. Wyrok nie jest prawomocny.
Sprawa ma związek z wydarzeniami, do których doszło 31 stycznia ubiegłego roku. Poseł PiS, były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro został zatrzymany przez policję w siedzibie TV Republika w Warszawie. Funkcjonariusze mieli doprowadzić polityka przed sejmową komisję śledczą ds. Pegasusa. Gdy auto z parlamentarzystą odjeżdżało sprzed siedziby telewizji, za samochodem pobiegł m.in. dyrektor programowy TV Republika Michał Rachoń.
Michał Rachoń biegł za Zbigniewem Ziobrą. Poszło zawiadomienie
Zawiadomienie na policję złożyła potem osoba prywatna, wskazując, że Michał Rachoń i inny mężczyzna „biegli ulicą Tłomackie do Al. Solidarności, a następnie wtargnęli na jezdnię Al. Solidarności oraz biegli po jezdni w kierunku wschodnim przez ok. 50 metrów”. „W tym samym czasie pojazd marki Renault, stojący na chodniku przy Al. Solidarności włączył się do ruchu w bezpośredniej bliskości Michała Rachonia” – czytamy w zawiadomieniu, do którego treści dotarł portal Gazeta.pl.
W marcu ubiegłego roku Wydział Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji zwrócił się do Komendy Powiatowej Policji w Wołominie o przesłuchanie Michała Rachonia. Oceniono, że „istniała uzasadniona podstawa do sporządzenia wniosku o ukaranie”. Policja kilkukrotnie próbowała przesłuchać pracownika TV Republika. Bezskutecznie. Pełnomocnik Michała Rachonia przekazał w pewnym momencie funkcjonariuszom, że jego klient ma napięty grafik służbowy.
Michał Rachoń: Z całą pewnością żaden przełożony nie naciskał
Ostatecznie 14 stycznia tego roku do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia wpłynął wniosek o ukaranie Michała Rachonia. Prezenter TV Republika został obwiniony o złamanie przepisów z art. 97 Kodeksu wykroczeń, dotyczących bezpieczeństwa lub porządku w ruchu drogowym. Policja zarzucała Rachoniowi, że „szedł jezdnią, mimo obowiązku korzystania z chodnika lub drogi dla pieszych” oraz że „korzystał z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego podczas przechodzenia przez jezdnię”.
„Cieszę się, że eksperci sekcji wykroczeń wydziału ruchu drogowego Komendy Stołecznej Policji za nasze podatki spędzają pożytecznie długie godziny służby. Z całą pewnością żaden przełożony nie naciskał w sprawie zajęcia się tą palącą sprawą. Szykuje się fascynujący proces sądowy” – komentował wówczas na portalu X Michał Rachoń.

![Gorący dzień w Sejmie. Wybór sędziego TK; próba odrzucenia weta Nawrockiego [PODSUMOWANIE] Gorący dzień w Sejmie. Wybór sędziego TK; próba odrzucenia weta Nawrockiego [PODSUMOWANIE]](https://bi.im-g.pl/im/2f/7a/1f/z33006127IER,Posiedzenie-Sejmu.jpg)









