-
Senat odrzucił propozycję prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącą przeprowadzenia referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej.
-
Wynik głosowania oraz opinie części senatorów wskazywały na wady merytoryczne pytania referendalnego i brak zgodności z normami konstytucyjnymi.
-
Wskazano, że organizacja referendum kosztowałaby 374,9 mln zł, a zadane pytanie odnosiło się do przeszłości i nie precyzowało skutków ewentualnej zmiany polityki.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Głosowało 95 senatorów. Za było 32, przeciw 62, a jeden wstrzymał się od głosu. Wymagana bezwzględna większość wynosiła 48 głosów.
– Wobec wyników głosowania stwierdzam, że Senat nie wyraził zgody na zarządzenie przez prezydenta Polski ogólnokrajowego referendum i przyjął uchwałę w tej sprawie – ogłosiła marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska.
Zgodnie z prawem senatorowie wyrażają zgodę na zarządzenie referendum przez prezydenta RP w formie uchwały, która jest przyjmowana bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.
Senat nie zgodził się na referendum. Reakcja Pałacu Prezydenckiego
„Senat odrzucił wniosek prezydenta o referendum ws. Zielonego Ładu. To głosowanie przeciwko prawu Polaków do wypowiedzenia się w sprawie rachunków, miejsc pracy i przyszłości naszej gospodarki” – skomentował wynik głosowania senatorów szef Gabinetu Prezydenta Paweł Szefernaker na platformie X.
Jak stwierdził prezydencki minister, „można odrzucić wniosek, ale nie można uciszyć obywateli”.
Wynik skomentował również jeden z senatorów Waldy Dzikowski, który uzasadnił, że Senat nie zgodził się na referendum, ponieważ „demokracja wymaga uczciwych pytań, a nie politycznych tez ubranych w formę głosowania”.
„Można debatować o polityce klimatycznej, kosztach transformacji czy bezpieczeństwie energetycznym. Ale państwo nie może pisać pytania referendalnego tak, by już w jego treści sugerować obywatelom jedyną 'słuszną’ odpowiedź. To nie jest standard demokracji. To jest kampania polityczna finansowana z autorytetu państwa” – ocenił.
Referendum ws. unijnej polityki klimatycznej. Jest decyzja Senatu
Na początku maja prezydent Karol Nawrocki skierował do Senatu wniosek o przeprowadzenie 27 września br. referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej.
Pytanie w referendum miałoby brzmieć: „Czy jest pan/pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”.
W środę podczas obrad nad wnioskiem prezydenta senator sprawozdawca Stanisław Gawłowski (KO) przypomniał, że połączone senackie komisje podczas wtorkowego posiedzenia zarekomendowały Senatowi niewyrażanie zgody na zarządzanie referendum.
Senator wyjaśnił, że – zgodnie z opinią prof. Barbary Wieliczko z Biura Współpracy Międzynarodowej – pytanie wydaje się logicznie niespójne.
– Skoro polityka klimatyczna już doprowadziła do wzrostu kosztów, to czy jej hipotetyczne zaprzestanie spowoduje ich obniżenie, powrót do poziomu sprzed wdrażania tej polityki, czy też przeciwnie? – pytał Gawłowski.
Karol Nawrocki z wnioskiem o referendum. Gawłowski o „wadach merytorycznych”
Polityk przytoczył też m.in. opinię konstytucjonalisty prof. Marka Chmaja, zgodnie z którą Senat powinien „kategorycznie odmówić wyrażenia zgody, albowiem projekt obarczony jest wadami merytorycznymi„.
Sprawozdawca połączonych komisji przekazał też, że z danych, jakie pozyskał od resortu finansów, wynika, że w latach 2013-2023 do budżetu państwa z ETS wpłynęło 94 mld zł. Z kolei Najwyższa Izba Kontroli wskazuje, że 1,3 proc. z tej kwoty zostało przekazane bezpośrednio na cele związane z redukcją emisji gazów.
– 374 miliony 900 tysięcy złotych na pytanie, które w zasadzie nie spełnia norm konstytucyjnych i które odnosi się do przeszłości. Nic nie daje na przyszłość (…), bo nie wiadomo, co z tego pytania władza publiczna, wysoki Senat, wysoki Sejm, rząd miałby zrobić. Bez względu na to, jaka będzie odpowiedź – mówił senator.












