-
Radary NATO dwukrotnie zidentyfikowały stada ptaków jako potencjalne zagrożenie, co skutkowało reakcją wojskową.
-
Generał Tomasz Drewniak wyjaśnia, że Rosja może wykorzystywać luki technologiczne w systemach radarowych do wprowadzania w błąd i angażowania sił NATO w sytuacjach niebędących zagrożeniem.
-
Politycy ostrzegają przed eskalacją ze strony Rosji. W ostatnim czasie doszło do ataku drona na ukraiński pociąg oraz odnalezienia rosyjskiego drona przy polskim wybrzeżu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
13 września 2026 czasowo przerwano działanie lotniska w Wilnie. Na Litwie poderwany został myśliwiec NATO. Tydzień wcześniej na obszarze na wschód od Lublina do granicy państwa w polskiej przestrzeni powietrznej został ograniczony ruch lotniczy. Powód w obu przypadkach był ten sam: stado ptaków.
Procedury bezpieczeństwa uruchomiono w związku z podejrzeniem, że wykryty przez radary obiekt może być dronem.
– Stado ptaków ma podobną charakterystykę pod względem prędkości i wielkości – tłumaczy w rozmowie z Interią były Inspektor Sił Powietrznych generał Tomasz Drewniak.
Sytuacje z ptakami pokazują coś jeszcze. Nasz rozmówca wskazuje, że luka technologiczna może posłużyć Rosjanom, którzy stosując specjalne pułapki, mogą zmylić system wykrywania zagrożeń i zaangażować siły NATO tam, gdzie reakcja nie będzie natychmiast konieczna.
Pułapka w systemie bezpieczeństwa. Radar to nie „Gwiezdne Wojny”
6 września Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych oświadczyło, że w miejsce wykrycia podejrzanego obiektu wysłano śmigłowiec wojskowy.
„Prowadzone działania mają na celu potwierdzenie charakteru zarejestrowanego obiektu oraz wykluczenie m.in. możliwości, że zarejestrowany sygnał był efektem zjawisk lub anomalii meteorologicznych” – informowała armia.
Radary mogą zmylić nie tylko stada ptaków. Kłopoty sprawiają też zjawiska pogodowe.
– Współczesne radary trójwspółrzędne, z cyfrową obróbką sygnału, są na to dość mocno uodpornione. Ale są zjawiska trudne do oceny. Na przykład chmury, które mają w sobie duży ładunek elektryczny albo kryształki lodu – wskazuje generał Drewniak.
– Od nich inaczej odbijają się fale radiowe. Ludziom często się wydaje, że radar to jakieś urządzenie z „Gwiezdnych Wojen”. W dużym uproszczeniu to proste urządzenie, które wysyła fale radiowe. Muszą się od czegoś odbić i wrócić. Potem są analizowane – dodaje nasz rozmówca.
Pułapek dla radarów może być więcej. Chmury i ptaki to nie wszystko. Pułapki mogą być celowe, by odciągać uwagę, testować systemy NATO, zmuszać Sojusz do angażowania dużych sił i środków do weryfikacji obiektów, które nie stanowią zagrożenia. Generał Drewniak przyznaje, że takie działanie mieści się w strategii działań Rosjan.
Rosja testuje NATO. „Z pozoru absurdalne, ale skuteczne”
By zmylić radary i zaalarmować NATO, Rosjanie potrzebują obiektu, który tak jak stado ptaków, będzie swoimi parametrami lotu przypominał dron.
– W powietrzu musi być fizyczny obiekt i taki muszą tam umieścić. Mogą to być balony, bezpilotowce. Wystarczy na przykład, że na danym obiekcie zamontujemy tzw. rożek i on będzie generował pięć razy silniejsze odbicie radarowe – podkreśla generał Drewniak.
– W strategii Rosjan mieści się wszystko. Na poziomie strategicznym mylenie radarów ma pokazać obywatelom, że państwo jest słabe i nie jest w stanie ich obronić. Każda taktyka, która skłóci społeczeństwa lub państwa NATO, służy Rosji. Ułatwia prowadzenie jej polityki. Każda metoda, nawet jeśli z pozoru wydaje się absurdalna, ale przynosi określony skutek, oceniana jest jako skuteczna – zaznacza rozmówca Interii.
W strategii Rosjan mieści się wszystko. Na poziomie strategicznym mylenie radarów ma pokazać obywatelom, że państwo jest słabe i nie jest w stanie ich obronić
Szczególnie, że żadne państwo na świecie nie dysponuje technologią, która od razu zidentyfikuje zagrożenie.
– Nikt nie jest w stanie ze stuprocentową pewnością ocenić, czym jest obiekt wykryty przez radar. Dlatego korzystamy z urządzeń optycznych albo wysyłamy samolot, aby pilot dokonał identyfikacji wzrokowej. Musimy mieć dokładny obraz celu – tłumaczy generał Drewniak.
– Dopiero wtedy można podjąć decyzję o zestrzeleniu. Na podstawie sygnału radarowego można byłoby na przykład wysłać rakietę, by zestrzeliła stado 100 bocianów. Teraz są migracje ptaków w dużych stadach, a działanie radaru to po prostu fizyka – dodaje rozmówca Interii.
Rosnące zagrożenie ze strony Rosji
Politycy państw NATO regularnie ostrzegają przed zagrożeniem ze strony Rosji. W nocy z soboty na niedzielę 13 września doszło do ataku drona na ukraiński pociąg w pobliżu przejścia granicznego z Polską.
– Eskalacja ze strony działań Federacji Rosyjskiej staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy. (…) Rosjanie są gotowi użyć groźniejszego niż do tej pory sprzętu. Mówię tutaj o dronach odrzutowych. Ich zasięg, precyzja są niepokojące – przekazał w niedzielę Donald Tusk.
Szef rządu dodał, że „najbliższe tygodnie i miesiące to będzie okres wzmożonych akcji ze strony Rosji”.
W poniedziałek wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że w rejonie plaży w miejscowości Rusinowo koło Jarosławca wojsko zlokalizowało i podjęło z Morza Bałtyckiego drona. Według wstępnych ustaleń to bezzałogowiec pochodzący z Rosji.
Jakub Krzywiecki
Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz na [email protected]
-
Wizyta owiana tajemnicą. Co szef CIA robił w Moskwie? Ekspertka wskazuje tropy
-
Polska w zasięgu tajnych rosyjskich baz? Niepokojące doniesienia






![Dodatek pielęgnacyjny 2027. Kwoty i osoby uprawnione [Lista] Dodatek pielęgnacyjny 2027. Kwoty i osoby uprawnione [Lista]](https://i.iplsc.com/-/000JUPJQ87BYYYXU-C461.jpg)





