-
Na plaży w miejscowości Rusinowo koło Jarosławca wyłowiono z Morza Bałtyckiego drona, który według wstępnych informacji najprawdopodobniej pochodzi z Rosji.
-
Przedstawiciele wojska i eksperci zaznaczyli, że tożsamość i typ drona nadal budzą wątpliwości, a dokładna identyfikacja wymaga dalszych badań.
-
W ostatnim czasie odbyła się narada służb i władz dotycząca bezpieczeństwa Polski po atakach Rosji na Ukrainę.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Na miejscu służby realizują czynności związane z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia i podjętego sprzętu” – zapewnił minister obrony narodowej.
Według informacji przekazanych w Polsat News przez rzecznika Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacka Goryszewskiego, „najprawdopodobniej jest to bezzałogowy statek powietrzny typu Gerbera, najprawdopodobniej rosyjski”.
Rusinowo. Rzecznik DORSZ o znalezionym dronie. „Najprawdopodobniej przydryfował”
– Najprawdopodobniej przydryfował z wód międzynarodowych na nasze wody. Od 31 lipca nasze systemy nie zaobserwowały żadnego naruszenia naszej przestrzeni powietrznej, więc na tę chwilę nie da się wiązać tego z jakimkolwiek atakiem Federacji Rosyjskiej. – dodał Goryszewski.
Rzecznik komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Dariusz Rozkosz poinformował, że na miejscu odnalezienia drona w rejonie miejscowości Rusinowo pracują wszystkie służby. Trwają oględziny obiektu.
Wiceszef MON Cezary Tomczyk potwierdził, że wszystko wskazuje na to, iż znaleziony dron jest pochodzenia rosyjskiego i teraz – zgodnie z procedurami – trafi do służb.
– Polska jest dzisiaj pod wieloma względami celem numer jeden, jeżeli chodzi o ataki hybrydowe albo obserwacje – podkreślił Tomczyk.
Wiceminister zaapelował też o budowanie odporności w społeczeństwie. – Dopóki zagrożenie ze strony Rosji występuje, będziemy testowani na rozmaite sposoby. Będą pojawiały się samoloty obserwacyjne czy myśliwce. Będziemy je przechwytywać na terenie wód międzynarodowych w polskiej strefie ekonomicznej (…). Budujmy świadomość i odporność społeczną – mówił Tomczyk.
Zapewnił, że resort obrony opublikuje nowe informacje w sprawie drona, jeśli takie się pojawią.

„Dość specyficzny rejon”. Ekspert o znalezionym w Rusinowie dronie
Informacje przekazane przez szefa resortu obrony skomentował też na antenie Polsat News prof. Piotr Mickiewicz z Uniwersytetu Gdańskiego.
– Bez względu na to, czy był to dron rozpoznawczy powietrzny, czy morski, stworzyło to określone zagrożenie. Nie tu i teraz, ale w perspektywie, ponieważ jest to dosyć specyficzny rejon – stwierdził.
Prof. Mickiewicz wskazał, że znajduje się tam poligon morski i lądowy, na którym wojsko trenuje działania obronne, związane z przeprowadzeniem desantu morskiego.
W niedzielę po atakach Rosji na Ukrainę w pobliżu granicy z Polską, została zorganizowana specjalna odprawa z udziałem ministrów i służb z inicjatywy premiera Donalda Tuska w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa.
– To, co wiemy i to, czego można się spodziewać, to to, że najbliższe tygodnie i miesiące to będzie okres bardzo wzmożonych akcji ze strony rosyjskiej i nie możemy wykluczyć niestety, że ta eskalacja będzie dotyczyła także naszego terytorium – powiedział szef rządu.
Tusk wyraził nadzieję, że „ten najgorszy scenariusz się nie sprawdzi„. – Ale niestety dotychczasowe zdarzenia potwierdzają informacje, które otrzymujemy od wielu miesięcy, że także gorsze warianty są możliwe – podkreślił.
-
Rosja chce zastraszyć NATO? ISW sugeruje „ponowną ocenę obecnej polityki”
-
Europejscy politycy reagują na atak Rosji. „Zastraszenie państw zachodnich”













