-
Śmierć Henry’ego Nowaka wywołała reakcję amerykańskich polityków, którzy uznali ją za sygnał alarmowy dla współczesnej Europy w kontekście migracji i działań elit.
-
Wiceprezydent USA J.D. Vance oraz Departament Stanu USA publicznie skomentowali sprawę.
-
18-letni Henry Nowak zginął od ciosów nożem, sprawca został skazany na dożywocie, a postępowanie policji bada obecnie niezależna instytucja.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Śmierć 18-letniego Henry’ego Nowaka, studenta polskiego pochodzenia, który zginął w wyniku ataku Vickruma Digwy, poruszyła również przedstawicieli amerykańskiej administracji.
Wiceprezydent USA J.D. Vance porównał tragiczne zdarzenie do upadania cywilizacji. Zwrócił uwagę, że nastolatek zmarł „porzucony, skuty przez władze, które mu nie ufały ani o niego nie dbały, i oskarżony o zbrodnie nienawiści, których nie popełnił”.
Vance skomentował śmierć Henry’ego Nowaka. „Równie tragiczne, co oburzające”
Vance przekazał w swoim wpisie na platformie X, że przypadek Henry’ego Nowaka jest równie tragiczny, co budzący wściekłość.
„Powinien wciąż żyć, i żyłby, gdyby ostatnie kilka pokoleń europejskich elit stanęło twardo przeciwko polityce samonienawiści i masowej inwazji migrantów, z których wielu gardzi Zachodem i ludźmi, którzy go kochają” – ocenił wiceprezydent Stanów Zjednoczonych.
Henry – dodał Vance – nie jest pierwszym, który „tak bezsensownie stracił życie” i być może nie ostatnim. Zdaniem amerykańskiego polityka za każdym razem gniew jest uzasadnioną reakcją.
„Jedną z najważniejszych rzeczy, jakie administracja Trumpa udowodniła światu, jest to, że zatrzymanie fali masowej migracji i obrona suwerenności narodowej to kwestia politycznej woli i przywództwa” – napisał Vance.
Tragedia w Southampton. Zareagował Departament Stanu USA
Oświadczenie w podobnym tonie opublikował w czwartek Departament Stanu USA.
„Ideologiczne pranie mózgów i dwupoziomowe egzekwowanie prawa to rażące objawy upadku cywilizacji. Muszą zostać wyplenione w całym Zachodzie” – napisano w komunikacie na X.
Amerykańska administracja złożyła kondolencje rodzinie Henry’ego Nowaka i narodowi Wielkiej Brytanii. Nastolatek posiadał obywatelstwo polskie i brytyjskie.
„Henry Nowak był miły, troskliwy i bardzo lubiany. Jego życie zostało mu skradzione, pozostawiając jego rodzinę i bliskich zdewastowanych. Nagranie z kamerki policyjnej jest przerażające. To w pełni słuszne, że Niezależny Urząd ds. Postępowania Policji przygląda się tej sprawie. Policja musi odpowiedzieć na poważne pytania” – skomentował we wtorek brytyjski premier Keir Starmer.
Henry Nowak zginął od ciosów nożem. Służby nie pomogły 18-latkowi
Do zabójstwa nastolatka doszło w grudniu ubiegłego roku. Sprawcą był 23-letni sikh, który zaatakował go nożem ceremonialnym. Mężczyzna początkowo twierdził przed policją, że działał w odpowiedzi na rzekome rasistowskie zniewagi.
Po przybyciu na miejsce zdarzenia ofiara została zakuta w kajdanki, mimo że wielokrotnie powtarzała, iż została ugodzona nożem. Jak podają media, jeden z policjantów miał zareagować słowami: „Nie wydaje mi się, chłopie”.
Podczas rozprawy policja przyznała się do błędnej oceny sytuacji. Działania funkcjonariuszy bada niezależny organ nadzoru, który sprawdzi, czy nie doszło do przejawów rasizmu wobec Polaka.
W poniedziałek Digwa został skazany na dożywocie. Jego 53-letnią matkę uznano za winną pomocnictwa po tym, jak próbowała ukryć nóż sprawcy. Media wskazują, że podobne zarzuty mogą dotyczyć także jego ojca.
-
Celowe podpalenie w Holandii? W pożarze zginął 44-letni Polak
-
Polak bez problemu pokazał Niemcom dokumenty. Zaraz potem trafił za kratki












