Źródło w marokańskim Ministerstwie Spraw Wewnętrznych poinformowało Agencję Reutera, że wśród osób zatrzymanych w sobotę (15 sierpnia) w mieście Al-Funajdik, przy granicy z Ceutą, było 109 migrantów z krajów Afryki Subsaharyjskiej i dwóch obywateli Maroka.
Świadkowie cytowani przez Reutera mówili, że część migrantów omijała punkty kontrolne, wybierając trasy górskie w kierunku Al-Fanajdik.
Migranci zatrzymani w Maroku. Policja użyła gazu łzawiącego przy granicy z Ceutą
Według agencji prasowej EFE policja w Maroku użyła gazu łzawiącego, aby rozproszyć grupy migrantów zgromadzone na wzgórzach około trzech kilometrów od granicy. Reuters napisał o setkach policjantów – z których część była w uniformach do tłumienia zamieszek, a część była ubrana po cywilnemu – wracających ze wzgórz za Al-Funajdik.
EFE i hiszpańska stacja państwowa TVE poinformowały, że MSW Maroka nakazało dziennikarzom tych mediów natychmiastowe opuszczenie Al-Funajdik, nie podając powodu.
Wpisy wzywające do kolejnego masowego sforsowania granicy
W piątek w internecie pojawiły się wpisy namawiające migrantów, by w sobotę podjęli próbę przedostania się z Maroka do Ceuty. W centrum tej kampanii znajdowało się fałszywe twierdzenie, że przejście graniczne na granicy z hiszpańską eksklawą zostanie otwarte, ponieważ w tym dniu w Hiszpanii przypada święto państwowe. Informacja ta była oglądana w internecie miliony razy.
Jednak Al Jazeera informowała już kilka dni wcześniej, że marokańskie MSW zapowiedziało zwiększenie bezpieczeństwa na granicach z Ceutą i Melillą w odpowiedzi na nową kampanię dezinformacyjną w mediach społecznościowych wzywającą do masowych prób przekroczenia.
W Ceucie hiszpańscy żołnierze w sobotę pilnowali supermarketów, a policja intensywnie patrolowała główne ulice eksklawy. W mieście było spokojniej niż w dniach po próbie przekroczenia granicy z 30-31 lipca.
Po tamtych wydarzeniach rząd Hiszpanii utworzył barierę morską i wysłał ponad 500 dodatkowych policjantów z kontynentalnej części kraju, zwiększając łączną liczbę policjantów w Ceucie do ponad 1,6 tys. MSW w Madrycie podało, że dodatkowe siły pozostaną tam tak długo, jak będzie to konieczne.
Dokładna liczba ofiar nadal nie jest znana. Zawiadomienia o gwałtach
Przed dwoma tygodniami dziesiątki tysięcy migrantów wdarły się do Ceuty od strony Maroka. Według władz w Madrycie większość z nich została szybko zawrócona, a migranci nie przedostali się ani do kontynentalnej Hiszpanii, ani pozostałych państw strefy Schengen. Szef MSW Hiszpanii Fernando Grande-Marlaska powiedział, że w Ceucie pozostało około 5 tysięcy migrantów.
Nadal nie jest znana dokładna liczba ofiar śmiertelnych kryzysu migracyjnego w Ceucie. Reuters podaje, że w próbie dotarcia na europejską ziemię pod koniec lipca zginęło co najmniej 96 osób. Z kolei pozarządowa organizacja praw człowieka Caminando Fronteras oszacowała ją na 145 osób. Nie odnaleziono jeszcze jednak wszystkich zaginionych, co oznacza, że liczba ofiar śmiertelnych może być wyższa.
Kryzysowi towarzyszą też doniesienia o fali napaści na tle seksualnym wobec migrantek. Jak potwierdza Gwardia Cywilna (Guardia Civil) w rozmowie z Onda Cero, od czasu kryzysu odnotowano 15 zgłoszeń w sprawie napaści na tle seksualnym w różnych częściach miasta. W piątek poinformowano, że w nocy trzy osoby usiłowały napaść na 10-letnią dziewczynkę. „El Español”, powołujący się na źródła policyjne, precyzuje, że w związku z tymi sprawami zatrzymano dotąd dwie osoby, zaznaczając jednocześnie, że rzeczywista skala napaści może być znacznie wyższa.
Źródło: PAP


