Polska w sobotę 15 sierpnia obchodzi 106. rocznicę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej – decydującego starcia w wojnie polsko-bolszewickiej – oraz Święto Wojska Polskiego, którego tegoroczne obchody odbywały się pod hasłem „Polska SAFE – Bezpieczna Polska”. Program SAFE stał się jednak kością niezgody pomiędzy prezydentem a rządem, co wybrzmiało w przemówieniach Donalda Tuska i Karola Nawrockiego.
Tusk stwierdził, że w „cztery filary bezpieczeństwa” próbuje się uderzyć „nie tylko w Moskwie, ale także u nas”, poprzez między innymi blokowanie programu SAFE, co było nawiązaniem do prezydenckiego weta. Temat ten poruszył też Nawrocki, który stwierdził, że na sztandarach Wojska Polskiego przez wieki wypisane były słowa „Bóg, Honor i Ojczyzna”, a nie „SAFE”.
Błędy Nawrockiego podczas Święta Wojska Polskiego
Do słów prezydenta odniósł się w sobotę były premier Leszek Miller. „Brzmi podniośle. Tyle że z historią na bakier. 'Bóg, Honor, Ojczyzna’ nie było od wieków dewizą Wojska Polskiego. W odrodzonej Polsce, po 1918 roku, oficjalną dewizą umieszczaną na sztandarach wojskowych było 'Honor i Ojczyzna’. Tak stanowiła ustawa z 1 sierpnia 1919 roku. I właśnie ta dewiza obowiązywała w całej II Rzeczypospolitej. 'Bóg, Honor, Ojczyzna’ pojawiło się jako oficjalna dewiza na sztandarach Polskich Sił Zbrojnych dopiero podczas II wojny światowej – w 1943 roku, z inicjatywy Naczelnego Wodza gen. Kazimierza Sosnkowskiego. Po przerwie na okres PRL ustawa z 19 lutego 1993 roku przywróciła 'Bóg, Honor, Ojczyzna’ jako element sztandarów Sił Zbrojnych RP. Dobrze jest być gorącym zwolennikiem tradycji i jednocześnie znać jej historię” – napisał polityk w serwisie X.
Uwagę na historyczny wątek zwróciła również dziennikarka „Gazety Wyborczej”, Dominika Wielowieyska. „Dwa błędy historyczne w przemówieniu prezydenta to – jak na historyka – trochę za dużo. Jeden błąd dotyczył wzgórza Monte Cassino, które Polacy zdobywali, a nie bronili. Druga kwestia: prezydent nie wie, kiedy na sztandary Wojska Polskiego wprowadzono hasło 'Bóg, Honor, Ojczyzna'”. Dziennikarce odpisał wicepremier Radosław Sikorski. „Ale przynajmniej patriotycznie pilnuje, aby naszych polskich Abramsów, Himarsów, Apaczy, Leopardów, K9, F-16 i F-35 nie nazywano w jakichś obcych językach” – napisał ironicznie szef MSZ, czym odniósł się do słów Nawrockiego, w których stwierdził, że „polskie siły zbrojne nie potrzebują obcojęzycznych przymiotników do tego, aby się określać, aby się oceniać”.
„Zhańbił prezydenturę”
Swój wpis dodał także szef MSWiA Marcin Kierwiński. „Pan prezydent Nawrocki zapomniał, że polskie wojsko 'Bóg, Honor i Ojczyzna’ miało nie tylko na sztandarach, ale i w sercu. Prezydent, blokując SAFE, udowodnił, że jedyne co ma to usta pełne frazesów” – stwierdził minister.
W nieco ostrzejszym tonie sprawę skomentował europoseł KO Michał Szczerba. „W gadce i wetach pierwszy. Polacy mu nie zapomną, jak blokował pieniądze dla naszej armii. Tą zdradą zhańbił tę prezydenturę. Polska SAFE to jego wyrzut sumienia!” – napisał polityk.
Morawiecki skrytykował Tuska
Innego zdania był natomiast Mateusz Morawiecki, który napisał, że „Donald Tusk po raz kolejny podgrzewa polityczną atmosferę w Polsce do czerwoności” oraz „szuka wewnętrznych wrogów i dzieli Polaków”. Polityk odniósł się również do rządowej koncepcji. „Cztery filary bezpieczeństwa ogłoszone dziś przez Donalda Tuska są w rzeczywistości czterema wielkimi wyrzutami sumienia jego własnego obozu politycznego” – ocenił Morawiecki.


![Święto w cieniu sporu o SAFE. Wytknęli błędy Nawrockiemu. „Tusk podgrzewa atmosferę” [KOMENTARZE] Święto w cieniu sporu o SAFE. Wytknęli błędy Nawrockiemu. „Tusk podgrzewa atmosferę” [KOMENTARZE]](https://bi.im-g.pl/im/f2/71/1f/z32970482IER,Swieto-Wojska-Polskiego--Spor-o-SAFE.jpg)