To było złodziejstwo kontra Polacy nic nie stracili – z takimi narracjami można spotkać do dziś w sprawie ograniczenia roli OFE. A jak jest naprawdę? Raport Analiz Online pokazuje gdzie więcej oszczędzamy na emeryturę: w OFE czy na subkoncie w ZUS?
W 2014 roku ówczesny rząd Donalda Tuska podjął decyzję, która podzieliła Polaków i nadszarpnęła zaufanie do państwa – żeby zmniejszyć dług publiczny, przeniósł obligacje o wartości około 152,4 mld zł z kont Polaków w prywatnych funduszach emerytalnych (OFE) do ZUS. Państwo na tym zyskało, bo dług z obligacji został umorzony, co pozwoliło uniknąć przekroczenia konstytucyjnego progu ostrożnościowego (55 proc. PKB). Ale czy na tej decyzji stracili czy zyskali indywidualni Polacy?
Czy OFE są lepsze do inwestowania niż ZUS?
Przekazywanie pieniędzy z OFE do ZUS wciąż trwa, a dzieje się tak za sprawą „suwaka bezpieczeństwa”, który sprawia, że na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego, OFE co miesiąc oddaje część środków do ZUS, gdzie są księgowane na indywidulanym subkoncie. Według danych Komisji Nadzoru Finansowego na koniec stycznia 2026 roku wartość aktywów OFE przekraczała 310 mld zł. bieżącą składkę do OFE wciaż odprowadza 2,15 mln osób.
Rola OFE w polskim systemie emerytalnym została mocno zmarginalizowana, ale to nie znaczy, że fundusze emerytalne nie działają i nie inwestują posiadanych pieniędzy. Co więcej, w ciągu ostatnich 12 lat Otwarte Fundusze Emerytalne osiągały średnioroczną stopę zwrotu (IRR) na poziomie 13 proc. – głosi raport Analiz Online. Okazuje się, że taki zysk przewyższył nie tylko wskaźniki waloryzacji kont i subkont w ZUS, ale również wyniki wybranych funduszy i indeksów rynkowych. Na subkoncie ZUS zysk to tylko 7,51 proc.
– To pokazuje siłę długoterminowego inwestowania na giełdzie w tym modelu, nawet przy uwzględnieniu okresowej zmienności rynku oraz pomimo okresów, w których brakowało wyraźnych impulsów wzrostowych na rynkach akcji – powiedział podczas konferencji prasowej Michał Duniec, prezes Analiz Online.
Badanie wykazało także, że zysk wypracowany przez OFE z zainwestowanych 24.385 zł wyniósł 25.001 zł. Dla porównania, w tym samym czasie inne formy inwestowania osiągnęły niższe wyniki: fundusze akcji polskich wypracowały – 18 199 zł, fundusze akcji polskich MiŚ – 22 306 zł, fundusze akcji globalnych – 13 521 zł, a subkonto w ZUS – zaledwie 12 178 zł.
– OFE są nadal jedną z najtańszych form zbiorowego lokowania kapitału na rynku akcji – uważa Michał Duniec – Dane potwierdzają, że po 12 latach od reformy OFE (zmiany profilu inwestycyjnego OFE na akcyjny) OFE pozostają najskuteczniejszym długoterminowym wehikułem oszczędnościowym w badanej grupie.
Z danych Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (IGTE) wynika, że OFE są obecne w 48 proc. spółek notowanych na warszawskiej giełdzie. Udział OFE w kapitalizacji giełdowych spółek wynosi około 20 proc.












