Funkcję zastępcy dyrektora Kancelarii TK powierzył Beacie Białowąs. Decyzje te są bezpośrednią reakcją na działania śledczych, co oficjalnie przekazano w opublikowanym na platformie X oświadczeniu Trybunału.
To odpowiedź na „atak Prokuratury Krajowej”
„Wobec bezprecedensowego ataku Prokuratury Krajowej wymierzonego w Trybunał Konstytucyjny, a w szczególności w Dyrektora Kancelarii i Komendanta Straży Trybunalskiej oraz ich zawieszenia w czynnościach służbowych, Prezes TK Pan Bogdan Święczkowski podjął decyzje personalne” – czytamy w komunikacie.
Chodzi o to, że Prokuratura Krajowa przedstawiła dyrektor Kancelarii TK Zofii H. oraz komendantowi Straży Trybunalskiej Piotrowi P. zarzuty nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Śledztwo dotyczy zablokowania możliwości orzekania czworgu nowym sędziom TK (Krystianowi Markiewiczowi, Maciejowi Taborowskiemu, Marcinowi Dziurdzie i Annie Korwin-Piotrowskiej), którzy w kwietniu złożyli ślubowanie.
Zdaniem prokuratury w Trybunale doszło do „złośliwego i uporczywego naruszania praw pracowniczych poprzez niezapewnienie czworgu sędziom TK warunków pracy i wynagrodzenia odpowiadających godności sprawowanego urzędu, nieprzydzielanie im spraw oraz niedopełnienie formalności związanych z ich zatrudnieniem na stanowiskach sędziów TK”.
Stróżny i Białowąs to ludzie PiS
Ponieważ zawieszeni Zofia H. i Piotr P. (którzy nie przyznają się do winy) otrzymali zakaz wstępu do budynku oraz kontaktów z pracownikami TK, Święczkowski musiał wyznaczyć osoby na ich miejsce.
Zarówno płk Stróżny, jak i Białowąs to osoby powiązane z Prawem i Sprawiedliwością. Beata Białowąs to radna sejmiku województwa śląskiego z klubu PiS.
Z kolei płk Andrzej Stróżny kierował Centralnym Biurem Antykorupcyjnym pod koniec rządów PiS – w latach 2020-2023. Sam ma obecnie problemy z prawem. W minionym tygodniu Prokuratura Okręgowa w Warszawie przedstawiła mu zarzuty nadużycia uprawnień, twierdząc, że wykorzystywał lokale konspiracyjne CBA do celów niezwiązanych ze służbą.
Były szef służb antykorupcyjnych odrzuca oskarżenia, oświadczając kategorycznie: „Stawiane mi przez prokuraturę zarzuty są pozbawione jakichkolwiek podstaw faktycznych i prawnych. Swoimi decyzjami doprowadziłem do wymiernych i znacznych oszczędności dla budżetu państwa”.
„Wbrew temu, co usiłuje mi się przypisać, nie tylko nie naraziłem Centralnego Biura Antykorupcyjnego na jakikolwiek uszczerbek, ale wręcz przeciwnie – moimi decyzjami osobistymi, w tym w przedmiotowej sprawie, doprowadziłem do wymiernych i znacznych oszczędności dla budżetu państwa, co bezsprzecznie wykazano w trakcie czynności” – napisał Stróżny w oświadczeniu, które w poniedziałkowy wieczór (28 września) przekazał na X jego adwokat Bartosz Lewandowski. Były szef CBA stwierdził ponadto, że jest ofiarą politycznego ataku.
Święczkowski nie dopuścił do orzekania sędziów
Kryzys wokół TK wynika z tego, że Prezes trybunału Bogdan Święczkowski dopuścił do orzekania jedynie osoby, od których prezydent Karol Nawrocki przyjął ślubowanie, czyli Bentkowską, Szostka i Patyrę. Pozostali sędziowie – w związku z brakiem zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego – złożyli je w Sejmie.
Niepewny jest również los ostatnio wybranego przez Sejm byłego ministra w rządzie Tuska Macieja Berka, który wciąż czeka na zaprzysiężenie. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz stwierdził, że prezydent Nawrocki odbierze ślubowanie od Berka, gdy ten przedstawi dokumenty potwierdzające, że spełnia wymogi formalne do objęcia stanowiska.
Źródło: PAP













