– Sąd w całości uwzględnił wniosek prokuratora i zastosował trzymiesięczny areszt wobec podejrzanej Małgorzaty H., do 10 września – przekazał PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Areszt dla podejrzanej Magdaleny H.
W sobotę podczas briefingu prasowego prokurator Krzysztof Ciechanowski informował o przesłuchaniu kobiety w prokuraturze. – Podejrzana nie oświadczyła, czy przyznaje się, czy się nie do zarzucanych jej czynów, natomiast złożyła wyjaśnienia, z których wynika, że sama przewiozła i zakopała ujawnione na jej posesji płody ludzkie, jak również inne odpady medyczne – poinformował i dodał, że z uwagi na zaplanowane kolejne czynności z jej udziałem zostanie jej wyznaczony obrońca z urzędu.
Dodał, że na razie nie ma informacji ani żadnych dowodów, które wskazywałyby, że ktoś pomagał podejrzanej w zakopywaniu odpadów. – Nie mamy także wskazanych innych lokalizacji, w których mogłyby być zakopywane płody ludzkie bądź odpady medyczne – przekazał prokurator.
– Podejrzana usłyszała jeden zarzut – przestępstwo z art. 262 i art. 183 Kodeksu karnego, czyli zbezczeszczenie zwłok oraz porzucenie niebezpiecznych odpadów w miejscu do tego niedozwolonym. Grozi za to do 12 lat pozbawienia wolności – przekazał rzecznik.
Wcześniej prokuratura informowała, że czynności z udziałem podejrzanej będą opóźnione, bo kobieta źle się poczuła i została przewieziona do szpitala na badania. Ciechanowski dopytywany przez dziennikarzy o przyczyny wyjaśnił, że kobieta nie wzięła regularnie zażywanych lekarstw.
32 szczątki płodów na posesji w Lutoryżu
W Lutoryżu pod Rzeszowem podczas wykonywania prac ziemnych na działce ujawniono odpady medyczne, w tym szczątki ludzkich płodów. W piątek Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie informowała o zatrzymaniu 57-letniej patomorfolożki Magdaleny H., która była poprzednią właścicielką posesji. W sumie wykryto 32 płody.
Cały czas trwają badania, które mają ustalić wiek odnalezionych płodów oraz jak długo znajdowały się na posesji.
Prokurator, odpowiadając na pytania dziennikarzy podkreślił, że analizowanych jest kilka wersji wydarzeń. Jak zaznaczył, obecnie nie ma żadnych dowodów, że kobieta dokonywała nielegalnych aborcji.












