Podczas poniedziałkowego (12 października) szczytu ministrów spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej w Luksemburgu szef litewskiej dyplomacji Kestutis Budrys zaapelował o podjęcie zdecydowanych kroków wobec rosyjskiego wywiadu wojskowego (GRU). 

Unijne sankcje to za mało

– GRU działa jak organizacja terrorystyczna. Dlatego UE powinna uznać tę organizację za terrorystyczną, a także wszystkich, którzy są z nią powiązani – argumentował polityk. Budrys zwrócił uwagę, że Moskwa zaczyna stosować na terytorium Europy te same metody, które wcześniej wykorzystywała w Ukrainie. W jego ocenie jedyną właściwą reakcją na te prowokacje powinno być radykalne zaostrzenie sankcji, pogłębianie izolacji Rosji oraz nieustanne zwiększanie presji.

Zobacz wideo Zajmując Litwę, Rosja poniosłaby ogromne straty

Litewski minister z zadowoleniem przyjął rozszerzenie unijnych restrykcji na kolejne 1,6 tysiąca osób i podmiotów, w tym tych odpowiedzialnych za kampanie dezinformacyjne oraz funkcjonowanie rosyjskiej „floty cieni”. To pakiet bezprecedensowy, bo obejmuje najdłuższą w historii UE listę osób i podmiotów wpisanych jednorazowo na unijną czarną listę. Zwiększa ich liczbę o 50 proc., dotąd bowiem lista liczyła 3 tys. pozycji.

Budrys ostrzegł jednak, że to wciąż za mało, gdyż polityka sankcyjna przynosi pożądane efekty wyłącznie wtedy, gdy jest stale intensyfikowana, a nie luzowana.

Proces akcesji Ukrainy do UE musi przyspieszyć

Z tego powodu Budrys mocno skrytykował niedawne wykreślenie z listy sankcyjnej dwóch rosyjskich miliarderów: Michaiła Fridmana i Aliszera Usmanowa. Według niego Kreml odczytał to ustępstwo jako przejaw słabości Zachodu, co bezpośrednio zachęciło Rosję do nasilenia agresywnych działań w Europie i samej Ukrainie.

Kolejnym kluczowym priorytetem, na który wskazał szef MSZ Litwy, jest dynamizacja procesu przyjmowania Mołdawii i Ukrainy do struktur unijnych. Polityk przypomniał, że to Kijów strzeże dziś unijnych granic przed rosyjskim atakiem, dlatego procedury akcesyjne muszą zostać przyspieszone. – Rozszerzenie nie jest aktem dobroczynności. Rozszerzenie to zwiększanie bezpieczeństwa Europy – podkreślił.

Decyzja Trumpa osłabia politykę nacisku wobec Moskwy

Na koniec Budrys skrytykował niedawne porozumienie ogłoszone przez prezydenta USA Donalda Trumpa, które zezwala Rosji na eksportowanie oleju napędowego m.in. na rynek amerykański. To łącznie 4,8 mln ton rosyjskiego tego surowca, które trafią do USA i sojuszników w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Oznacza to też zawieszenie sankcji na rosyjskie paliwo do kwietnia 2027 r.

W opinii litewskiego ministra krok ten wcale nie pomoże w obniżeniu cen paliw, a jedynie uderza w spójność sojuszu transatlantyckiego i osłabia wspólną politykę nacisku na Moskwę.

Źródło: PAP

Share.
Exit mobile version