O koszach informuje WWF Polska – organizacja, która rozmieszcza nad polskim Bałtykiem te konstrukcje, aby chronić ptaki. Przyrodnicy w mediach społecznościowych pokazali nagranie, na którym widać, jak nieznana kobieta wkłada rękę do metalowego kosza. „Stop! Nie rób tak!” – alarmuje WWF Polska.
Konstrukcje mają za zadanie chronić jaja sieweczek obrożnych, drobnych mieszkanek polskich plaż. Ptaki są tak małe i mają tak dobry kamuflaż, że bywają nawet zadeptywane przez turystów na piasku. Gatunek trzeba chronić, bo nad polskim Bałtykiem jest zaledwie 150 par lęgowych tych ptaków.
Sieweczki mają specjalne strategie, aby chronić swoje jaja przed intruzami – w tym celu potrafią np. udawać zranione, aby odciągnąć drapieżniki od potomstwa. Nie zawsze dają sobie jednak radę, a tym bardziej jeśli intruzem są psy, turyści czy wielkie pojazdy dbające o czystość na plażach.
Dlatego przyrodnicy z WWF Polska wpadli na pomysł, aby lęgi sieweczki chronić. W tym celu na polskim wybrzeżu ustawiają nad jajami ptaków specjalne, metalowe kosze. Ochrona zaczyna się już jednak dużo wcześniej – od lutego – gdy pierwsze osobniki pojawiają się nad Bałtykiem.
Moment złożenia jaj to jeden z najważniejszych etapów sezonu – wtedy Błękitny Patrol WWF przystępuje do zabezpieczenia lęgów. Na gnieździe instalowany jest specjalny kosz ochronny z drucianej siatki, którego dolna część zostaje wkopana w piasek (…) Wygradzamy teren wokół gniazda na kilkadziesiąt metrów prowizorycznym ogrodzeniem z patyków i sznurka, a także ustawiamy tabliczki informacyjne ostrzegające o obecności sieweczek
Na tym praca się nie kończy, bo przez ok. miesiąc trzeba jeszcze sprawdzać, czy nikt nie uszkodził koszy lub ogrodzenia, czy jakieś jaja nie zginęły lub pojawiły się nowe. Wtedy trzeba reagować zależnie od sytuacji. Niestety w pracy nie pomagają turyści, którzy za nic mają ostrzeżenia i zakłócają spokój lęgów.
Kosze dla sieweczek zostały specjalnie zaprojektowane tak, aby drobne ptaki mogły do nich wchodzić i z nich wychodzić. Do środka nie dostaną się jednak drapieżniki (np. lisy lub większe ptaki) czy ciekawskie psy.

„Szczególnie ważne stają się częste patrole, zwłaszcza w weekendy, gdy na plażach jest więcej ludzi. Ryzyko przypadkowego zadeptania piskląt lub spłoszenia dorosłych ptaków jest wtedy bardzo wysokie. Podczas patroli nie tylko kontrolujemy zabezpieczenia, ale również edukujemy osoby przebywające na plaży” – informuje WWF.
Ochrona lęgów sieweczki zaczyna się jeszcze w lutym i trwa do przełomu lipca i sierpnia. Dopiero wtedy wyklute młode potrafią już latać i mogą opuścić miejsce, w którym przyszły na świat.


