-
Miód miodowi nierówny. Co się zmieni 14 czerwca?
-
Skąd takie zmiany? Powodem unijne przepisy
-
Ceny miodu wzrosną? Niepokojące prognozy
Od 14 czerwca 2026 roku zacznie obowiązywać nowelizacja rozporządzenia ministra rolnictwa i rozwoju wsi z 8 grudnia 2025 r., która zmienia zasady dotyczące jakości handlowej miodu.
Miód miodowi nierówny. Co się zmieni 14 czerwca?
Kluczowa korekta polega na usunięciu z przepisów kategorii miodu przefiltrowanego jako jednego z podstawowych produktów dopuszczonych do obrotu. Zgodnie z nowymi przepisami produkt poddany intensywnej filtracji, podczas której usuwany jest pyłek kwiatowy, nie będzie mógł być sprzedawany jako miód odmianowy, taki jak akacjowy, lipowy czy wielokwiatowy.
Dotychczas taka forma sprzedaży była dopuszczalna, mimo że brak pyłku znacząco utrudniał potwierdzenie jego pochodzenia i autentyczności.
Nowelizacja nie zmienia zasadniczego podziału produktów funkcjonujących na rynku. W sprzedaży nadal pozostają miody nektarowe, spadziowe oraz nektarowo-spadziowe, a także miody klasyfikowane według sposobu pozyskiwania, w tym odwirowane, odsączane, tłoczone czy sekcyjne.
Regulacja jasno wskazuje jednak, że produkt pozbawiony pyłku, a więc trudny do jednoznacznej identyfikacji pod względem botanicznym i geograficznym, nie może być traktowany na równi z miodem naturalnym.
Skąd takie zmiany? Powodem unijne przepisy
Zmiany wynikają z wdrożenia przepisów unijnych, w szczególności dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1438.
Nowe regulacje wprowadzają bardziej szczegółowe wymagania w zakresie oznakowania pochodzenia miodu, w tym obowiązek wskazywania konkretnych krajów w przypadku mieszanek, zamiast stosowania ogólnych określeń.
Celem tych zmian jest ograniczenie możliwości wprowadzania klientów w błąd oraz zwiększenie skuteczności kontroli rynku poprzez łatwiejszą weryfikację deklaracji producentów.
Ceny miodu wzrosną? Niepokojące prognozy
Zmiany w sklepach nie będą gwałtowne, ponieważ przepisy przewidują możliwość sprzedaży miodów wprowadzonych do obrotu przed tą datą aż do wyczerpania zapasów. Przez pewien czas na półkach nadal będą obecne partie oznakowane według dotychczasowych zasad, a nowe regulacje zaczną być widoczne przede wszystkim w kolejnych dostawach.
Proces wymiany asortymentu zostanie rozłożony w czasie i będzie zależał przede wszystkim od rotacji towaru w poszczególnych sieciach handlowych.
Najsilniej nowe wymogi odczują importerzy oraz firmy zajmujące się konfekcjonowaniem i sprzedażą mieszanek miodów z różnych krajów, ponieważ to właśnie w tym segmencie najtrudniej było dotąd jednoznacznie określić źródło surowca.
Sklepy będą musiały dokładniej weryfikować dokumentację dostaw, a producenci ograniczyć stosowanie ogólnych opisów, które wcześniej pozwalały maskować rzeczywiste pochodzenie. W efekcie na rynku może zmniejszyć się udział najtańszych miodów, których atrakcyjna cena wynikała z łączenia surowców o różnej jakości.
Skala problemu, na który odpowiadają nowe przepisy, widoczna jest w wynikach kontroli Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z lutego 2026 roku. Spośród 98 skontrolowanych podmiotów, obejmujących sklepy i producentów, nieprawidłowości stwierdzono w ponad 40 proc. przypadków, co wskazuje na systemowy charakter uchybień. Najczęściej dotyczyły one oznakowania, ale analizy laboratoryjne pokazały również rozbieżności między deklarowaną a faktyczną odmianą miodu.
-
Sprzedawcy fałszywych leków w rękach policji. „Poważne zagrożenie dla życia”
-
Chwile grozy w Austrii. W żywności dla niemowląt wykryto trutkę na szczury












