Donald Trump ogłosił, że Iran zgodził się nigdy nie posiadać broni nuklearnej i że porozumienie kończące wojnę jest „bardzo możliwe”. – Chcą zawrzeć deal. Mieliśmy bardzo dobre rozmowy w ciągu ostatnich 24 godzin – powiedział prezydent USA dziennikarzom w Gabinecie Owalnym. Iran jednak tego nie potwierdza.
Wojna w Iranie i dwie narracje. Trump komunikuje przełom, Teheran zaprzecza
Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghaei powiedział irańskiej agencji ISNA, że Teheran „zapoznaje się z propozycją USA” i przekazuje swoje stanowisko przez pakistańskich mediatorów. Jednak jeden z irańskich urzędników wprost nazwał doniesienia o bliskim porozumieniu „listą życzeń” Waszyngtonu i ostrzegł, że jeśli USA „nie ustąpią i nie przyznają niezbędnych ustępstw”, Iran „udzieli surowej odpowiedzi”.
Trump zostawił sobie furtkę w obie strony. Ostrzegł, że jeśli Iran nie zgodzi się na deal, bombardowania wrócą i to „na znacznie wyższym poziomie intensywności” niż podczas operacji Epic Fury. Jednocześnie zapewnił, że termin 30-dniowy jest „elastyczny” i że tak naprawdę nie ma ostatecznego terminu.
Atak na irański tankowiec
Równolegle z dyplomacją Waszyngton pokazał, że blokada morska Iranu nie jest tylko deklaracją. Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych poinformowało, że siły amerykańskie ostrzelały i unieruchomiły irański tankowiec M/T Hasna w Zatoce Omańskiej. Jednostka próbowała dotrzeć do irańskiego portu. Po wielokrotnych ostrzeżeniach samolot marynarki wojennej ostrzelał tankowiec z armaty, pozbawiając go możliwości manewru. „Hasna nie płynie już do Iranu” – przekazało CENTCOM w mediach społecznościowych.
W Zatoce Perskiej i cieśninie Ormuz utknęło wciąż od 1000 do 1550 statków z około 20-22 tysiącami marynarzy na pokładach. Trump ogłosił wprawdzie pauzę operacji „Project Freedom” – planu eskortowania statków przez cieśninę – ale analitycy oceniają, że bez porozumienia z Iranem żaden plan wojskowy nie rozwiąże tego pata.
Rozejm w Libanie tylko z nazwy
Na tle negocjacji irańskich niemal bez echa przeszła nowa eskalacja w Libanie. BBC wprost napisało, że „to jest zawieszenie broni tylko z nazwy”. Izrael kontynuuje naloty na południe kraju, w ostatnich dniach zginęło ponad sto osób – w tym cywile. We wtorek wieczorem Izrael uderzył w Bejrucie po raz pierwszy od tygodni, celując w dowódcę sił Radwan Hezbollahu.
Hezbollah nie pozostaje bierny – atakuje izraelskie pozycje w południowym Libanie, twierdząc, że odpowiada na naruszenia rozejmu przez stronę izraelską. Liban odnotował czterech zabitych i pięciu rannych w ataku na miasto Zilaya.
Redagowała Kamila Cieślik


