Do sytuacji doszło podczas spotkania poświęconego globalnemu bezpieczeństwu gospodarczemu. Trump wszedł do sali, w której przy długim stole siedzieli już światowi przywódcy, po czym powiedział: „Jestem szefem”.
Trump: Wszyscy uwierzyli, ale to był żart
W rozmowie z programem „The Axios Show” prezydent USA został zapytany, ilu przywódców uwierzyło, że rzeczywiście uważa się za szefa całej grupy. – Wszyscy. Ale po prostu żartowałem – odpowiedział Trump.
Jak tłumaczył, sytuacja wydała mu się zabawna ze względu na sposób, w jaki uczestnicy szczytu siedzieli przy bardzo długim stole. – Wszedłem do sali, zobaczyłem tych wszystkich liderów i powiedziałem: „Jestem szefem”. To był żart. Ta historia obiegła cały świat. Nie mogę w to uwierzyć. Byłem po prostu uroczy, zabawny. Nie próbowałem być szefem – powiedział.
Prezydent USA mówi o „dominującym” szczycie
Trump w tej samej rozmowie ocenił, że spotkanie G7 było dla niego bardzo udane. – Mieliśmy wspaniały, bardzo dominujący szczyt G7. Dostaliśmy to, czego chciałem – stwierdził.
Prezydent USA przekonywał również, że jego druga administracja jest silniejsza od pierwszej, a doświadczenie zdobyte podczas wcześniejszej kadencji pozwala mu skuteczniej wykorzystywać władzę.
Według Reutersa komentarz o byciu „szefem” był żartobliwym odniesieniem do niepisanej hierarchii podczas szczytu. Jednocześnie przywódcy G7 mieli wyraźnie odetchnąć z ulgą, że Trump tym razem pozostał do końca spotkania. Rok wcześniej opuścił szczyt przed terminem z powodu sytuacji na Bliskim Wschodzie.
G7 znalazła wspólny język z Trumpem
Podczas szczytu przywódcy uzgodnili wspólne stanowiska m.in. w sprawie Ukrainy, sztucznej inteligencji i surowców krytycznych.
Emmanuel Macron ocenił, że w podejściu Stanów Zjednoczonych do wojny w Ukrainie nastąpiła „prawdziwa zmiana”. Giorgia Meloni mówiła z kolei, że uczestnikom udało się znaleźć z Trumpem wspólny język, co -jak zaznaczyła – nie zawsze jest oczywiste.
Przywódcy G7 poparli także wstępne porozumienie między USA i Iranem. Trump ostrzegł jednak, że jeżeli Teheran nie będzie przestrzegać ustaleń, Stany Zjednoczone mogą ponownie sięgnąć po siłę.


