Szef FIFA Gianni Infantino oznajmił, że możliwe jest powiększenie kolejnego mundialu o dodatkowych 16 krajów. Władze światowego futbolu będą na poważnie zastanawiać się nad stworzeniem jeszcze większego turnieju, w którym wystąpić miałyby aż 64 reprezentacje.
Mundial na 64 drużyny? FIFA chce jeszcze większego turnieju
Piłkarscy działacze zostali ośmieleni sportowym sukcesem trwających wciąż Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej FIFA 2026. Toczący się w Kanadzie, USA i Meksyku turniej dostarczył wielu niezapomnianych starć i licznych niespodzianek. Faworyci nie mieli lekko z zespołami, które przed turniejem z góry skazywano na porażkę.
Jako przykład najczęściej podaje się drużynę Wysp Zielonego Przylądka, która zafundowała kibicom prawdziwe piłkarskie widowisko i poważnie zagroziła wyeliminowaniem Argentyny z turnieju. Ten sam zespół potrafił też zremisować z potężną Hiszpanią czy Urugwajem. Do ćwierćfinałów dotarły z kolei reprezentacje Norwegii czy Szwajcarii, których przed turniejem nikt nie zaliczyłby do grona faworytów. Kibice docenili też piękną grę Japonii czy waleczność Paragwaju w meczu z Niemcami.
Infantino: Jakość drużyn rośnie na całym świecie
– Każdy naród powinien mieć możliwość marzeń o występie na mundialu. Trwający turniej pokazuje, że jakość drużyn jest niezwykle wysoka i stale rośnie na całym świecie. Jeśli nie będziemy dawali szansy mniejszym krajom, to zabraknie im motywacji do kierowania się w stronę ciągłego progresu – mówił Infantino w wywiadzie dla szwajcarskiego portalu Bluewin.
Szef FIFA przypominał, że mundial „jest dla całego świata, nie tylko dla Europy i Ameryki Południowej”. Obecny turniej z udziałem 48 drużyn określił mianem „stuprocentowego sukcesu”.













