-
NABU i SAP prowadzą operację specjalną dotyczącą zorganizowanej grupy przestępczej kierowanej przez obecnego i byłego deputowanego, z udziałem wysokich rangą urzędników Biura Prezydenta Ukrainy.
-
Wcześniejsze śledztwa NABU i SAP dotyczyły korupcji w ukraińskim sektorze energetycznym, w tym mechanizmu wyprowadzania środków przez kontrahentów państwowego operatora elektrowni jądrowych Enerhoatom.
-
Zarzuty przedstawiono Andrijowi Jermakowi, byłemu szefowi kancelarii prezydenta, w związku ze śledztwem dotyczącym uczestnictwa w zorganizowanej grupie przestępczej oraz legalizacji środków finansowych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
NABU i SAP przekazały w środę, że prowadzą działania dotyczące organizacji przestępczej, w której działalność mieli być zaangażowani przedstawiciele najwyższych szczebli ukraińskiej administracji. Jak czytamy w komunikacie, celem „operacji specjalnej” było zdemaskowanie przestępczej organizacji
„NABU i SAP prowadzą operację specjalną, mającą na celu ujawnienie organizacji przestępczej, która działała pod kierownictwem obecnego i byłego deputowanego do parlamentu Ukrainy, z udziałem wysokich rangą urzędników Biura Prezydenta Ukrainy oraz innych osób. Szczegóły – wkrótce” – przekazały służby w komunikacie.
Na razie instytucje antykorupcyjne nie ujawniły nazwisk osób objętych najnowszymi działaniami. Nie poinformowały również, jakiego dokładnie procederu dotyczy operacja. Zapowiedziały publikację kolejnych informacji.
Wielka afera korupcyjna w Ukrainie. W tle Enerhoatom
Najnowszy komunikat pojawia się po wcześniejszych głośnych śledztwach NABU i SAP dotyczących korupcji na najwyższych szczeblach władzy i w państwowych spółkach.
10 listopada 2025 roku służby poinformowały o rozbiciu rozległego systemu korupcyjnego związanego z ukraińskim sektorem energetycznym. Według ustaleń śledczych kontrahenci państwowego operatora elektrowni jądrowych Enerhoatom mieli przekazywać łapówki sięgające 10-15 proc. wartości zawieranych kontraktów.
Pieniądze miały następnie trafiać do tzw. back office działającego w centrum Kijowa, gdzie były legalizowane. Według informacji przekazanych przez ukraińskie instytucje antykorupcyjne przez ten mechanizm przepłynęło około 100 mln dolarów.
Jedną z osób, których nazwiska pojawiły się w związku ze śledztwem, był biznesmen Tymur Mindicz – współwłaściciel studia Kwartał 95, z którym przed rozpoczęciem kariery politycznej związany był Wołodymyr Zełenski. Mindicz wyjechał do Izraela. Według informacji przytoczonych w materiale obawiał się zatrzymania w związku ze sprawą Enerhoatomu.
Andrij Jermak z zarzutami. Były bliski współpracownik Wołodymyra Zełenskiego
W postępowaniach korupcyjnych pojawiło się również nazwisko Andrija Jermaka, byłego szefa kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. W listopadzie 2025 roku Jermak podał się do dymisji w związku ze śledztwem prowadzonym pod kryptonimem „Midas”.
NABU i SAP przeprowadziły wówczas przeszukanie w jego mieszkaniu. 11 kwietnia były szef kancelarii prezydenta usłyszał zarzuty przedstawione przez SAP.
Śledczy podejrzewają Jermaka o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz legalizację 460 mln hrywien. Ten wątek postępowania dotyczy budowy luksusowego osiedla pod Kijowem. 18 maja Jermak opuścił kijowski areszt po wpłaceniu 140 mln hrywien kaucji.
NABU i SAP odgrywają kluczową rolę w ściganiu korupcji na najwyższych szczeblach władzy w Ukrainie. NABU zostało utworzone w 2014 roku do walki z korupcją na najwyższych szczeblach ukraińskiego państwa. Biuro prowadzi postępowania dotyczące m.in. urzędników, polityków i osób zarządzających państwowymi przedsiębiorstwami. SAP sprawuje nadzór nad śledztwami NABU i kieruje sprawy do sądu.
-
Skandal korupcyjny w Ukrainie. Zniknęły miliony, służby ujawniają
-
Nowe informacje w sprawie Jermaka. Były współpracownik Zełenskiego wychodzi na wolność












