-
Podczas ostatniego masowego ataku Rosji na Kijów i okolice ukraińska obrona przeciwlotnicza nie przechwyciła żadnej rakiety balistycznej, co prezydent Wołodymyr Zełenski powiązał ze zmniejszeniem dostaw rakiet do systemów Patriot od zachodnich partnerów.
-
Rosyjskie pociski uderzyły w centra logistyczne, magazyny sieci handlowych oraz okolice stacji kolejowej, powodując liczne ofiary wśród ludności cywilnej.
-
Produkowanie i dostarczanie rakiet do systemów Patriot nie nadąża za tempem konfliktu, co wskazują przedstawiciele NATO, a Zełenski apeluje o przyspieszenie dostaw i zaostrzenie sankcji na komponenty wykorzystywane przez Rosję.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rosja przeprowadziła kolejny zmasowany atak w nocy z wtorku na środę. Według ukraińskich sił powietrznych wystrzelono 24 rakiety balistyczne, cztery hipersoniczne pociski manewrujące oraz 115 dronów uderzeniowych. W wyniku ostrzału zginęło 17 osób, a ponad 50 zostało rannych.
Rosyjskie pociski trafiły m.in. w centra logistyczne sieci Novus i Silpo oraz okolice stacji kolejowej w Browarach pod Kijowem. Rosyjskie ministerstwo obrony przekazało z kolei, że celem ataku były obiekty logistyczne w Kijowie i obwodzie kijowskim.
Rosyjski atak na Kijów. Ukraina nie zestrzeliła ani jednej rakiety
Jak podaje „The Washington Post”, środowy atak był już trzecim dużym uderzeniem rakiet balistycznych na Kijów w ciągu tygodnia. Tym razem ukraińskiej obronie przeciwlotniczej nie udało się przechwycić żadnego z pocisków.
To kolejny sygnał pogarszającej się sytuacji związanej z obroną powietrzną Ukrainy. Kilka dni wcześniej Wołodymyr Zełenski ostrzegał, że krajowi skończyły się pociski przechwytujące wykorzystywane do zwalczania rakiet balistycznych. W ocenie amerykańskiego dziennika prezydent Ukrainy ma żal do sojuszników za niedostateczną pomoc.
Według „The Washington Post” Rosja coraz częściej wykorzystuje tę sytuację, rozszerzając listę celów. Oprócz infrastruktury logistycznej ostrzelano również magazyny dwóch największych ukraińskich sieci handlowych. W wyniku uderzenia na centrum dystrybucyjne sieci Silpo zginęło sześć osób, a osiem kolejnych poniosło śmierć na stacji kolejowej w Browarach, gdzie czekały na opóźniony pociąg.
Zełenski: Dostawy rakiet Patriot spadły trzykrotnie
Po nocnym ataku prezydent Ukrainy opublikował wpis, w którym stwierdził, że tak wielkiej liczby ofiar można było uniknąć.
„Pociski przechwytujące rakiety balistyczne mogły uratować życie ludzi, którzy dziś zginęli. Bardzo ważne jest, aby nasi partnerzy zrozumieli, że opóźnienia w dostawach lub niechęć do przekazywania systemów przeciwko rakietom balistycznym prowadzą bezpośrednio do tak strasznych ofiar i zniszczeń” – napisał Zełenski.
W kolejnym wpisie przekazał, że liczba rakiet do systemów obrony powietrznej dostarczanych Ukrainie przez partnerów spadła trzykrotnie w porównaniu z 2025 rokiem.
„Nasi partnerzy mają te rakiety. Ważne, aby ostatecznie zapadły niezbędne decyzje polityczne dotyczące dostaw i przyspieszenia produkcji” – podkreślił.
System Patriot jedyną obroną Ukrainy przed rakietami balistycznymi
„The Washington Post” przypomina, że amerykańskie systemy Patriot pozostają jedynym środkiem pozwalającym Ukrainie skutecznie przechwytywać rosyjskie rakiety balistyczne. Jeszcze do niedawna znaczna część takich pocisków była niszczona jeszcze w powietrzu.
Obecnie największym problemem stają się jednak malejące zapasy rakiet przechwytujących. Według gazety jest to częściowo efekt intensywnego wykorzystania systemów Patriot podczas wojny z Iranem.
Dziennik dodaje, że administracja Donalda Trumpa próbowała wcześniej przekonać część europejskich państw do przekazania Ukrainie własnych rakiet Patriot. Niektóre stolice odmówiły jednak, argumentując, że osłabiłoby to ich własne systemy obrony.
Dostawy rakiet Patriot dla Ukrainy. NATO wskazuje na problem
Jak podkreślają przedstawiciele NATO, produkcja baterii Patriot oraz pocisków przechwytujących nie nadąża za tempem współczesnych konfliktów. Problem dotyczy nie tylko Ukrainy, ale również państw Sojuszu i samych Stanów Zjednoczonych.
Były wysoki rangą ukraiński urzędnik, cytowany anonimowo przez „The Washington Post”, ocenił, że sytuacja może jeszcze pogorszyć się przed zimą.
– Sytuacja jest naprawdę zła. Teraz nie ma pocisków przechwytujących i nie wierzę, że w najbliższych miesiącach uda się znaleźć ich znaczące ilości. Nawet gdyby się pojawiły, Rosja dysponuje znacznie większym arsenałem rakiet balistycznych – powiedział.
Zełenski zaapelował również do sojuszników o dalsze zaostrzanie sankcji wobec Rosji. Jak zaznaczył, znaczna część komponentów wykorzystywanych do produkcji rosyjskich rakiet balistycznych nadal nie jest objęta ograniczeniami.
Źródło: Unian, Washington Post
-
Ekspert o ataku na Kijów. Wskazuje lukę. Rosja wykorzystała okazję
-
Kijów mówił o pozwoleniu, Trump zaprzecza. „Nie wyraziliśmy zgody”












