3 proc. podwyżki w 2027 roku to stanowczo za mało. Urzędnicy nie rezygnują z walki o podwyżkę w wysokości 15 proc., bo 20-proc. podwyżki, którą dostali w 2024 roku to tylko rekompensata za wieloletnie zaniedbania.


Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, organizacje związkowe działające w urzędach wojewódzkich, reprezentujące pracowników administracji rządowej, przygotowały pismo do parlamentarzystów, w którym chcą pokazać, w jak trudnej sytuacji finansowej są i będą w 2027 roku.

Groszowe pensje w terenie. Partyjne stanowiska w urzedach centralnych


Dobrego klimatu do tej walki nie ma. Potwierdza to niedawny sondaż SW Research dla DGP, w którym na pytanie o źródła potencjal-nych oszczędności w kasie państwa najwięcej osób (40 proc.) odpowiedziało, że należałoby zacząć od ograniczenia wydatków na funkcjonowanie państwa, czyli urzędów.


Jako kolejne źródło pytani wskazali świadczenia socjalne (25,2 proc. ankietowanych), a trzecia pod względem wielkości grupa (22,5 proc. respondentów) nie chciałaby wprowadzania żadnych cięć.


Robert Barabasz, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w łódzkim urzędzie wojewódzkim widzi pole do ograniczania wydatków w urzędach tylko w dużych miastach, w urzędch marszałkowskich i w centralnych. – Z uwagi na dużą liczbę koalicjantów, mamy mnóstwo niepotrzebnych stanowisk wiceministrów, dyrektorów i zastępców, a także zwykłych stanowisk tworzonych często w celu zatrudnienia ludzi z poszczególnych partii. Do tego trzeba doliczyć masę asystentów i doradców – tłumaczy. Zdaniem Barabasza w administracji terenowej zarabia się grosze.

Opłaca się być dyrektorem lub zastępcą w urzędzie. Wzrost płac o 7 tys. zł


Te „grosze” to statystycznie prawie 13 tys. zł brutto – właśnie tyle aktualnie wynosi średnie uposażenie urzędników. W ciągu dwóch lat zarobki dyrektorów w ministerstwach wzrosły o prawie 7 tys. zł brutto, ale zdaniem Barabasza to bardzo mylące dane i nie wszyscy urzędnicy zarabiają tyle lub niewiele mniej. – Na wysokość średniej płacy mają wpływ pensje dyrektorów i ich zastępców – tłumaczy.


– Na stanowisku dyrektora generalnego można liczyć nawet na 40 tys. zł miesięcznie – wskazuje przewodniczący NSZZ „Solidarność” w łódzkim urzędzie wojewódzkim.


Średnie wynagrodzenie na stanowisku dyrektorskim w ministerstwie wynosi prawie 30 tys. zł brutto i jest to wzrost o 6,6 tys. zł brutto od przejęcia władzy przez obecny rząd pod koniec 2023 roku. W urzędach wojewódzkich średnia płaca na stanowisku dyrektorskim wynosiła dwa lata temu 17,1 tys. zł brutto. Obecnie ta kwota urosła do 20,4 tys. zł.

Share.
Exit mobile version