Do zdarzenia doszło 23 grudnia 2023 r. około godz. 18 w Międzyzdrojach (woj. zachodniopomorskie). Patryk F. wjechał samochodem z prędkością 130 km/h w rodzinę idącą chodnikiem.

Kobieta, mężczyzna i ich siedmioletni syn zginęli na miejscu. Dwunastoletnia dziewczynka doznała lekkich obrażeń. Badania przeprowadzone bezpośrednio po wypadku wykazały, że Patryk F. był pod wpływem narkotyku MDMA.


Zobacz wideo

Zmarła jedna osoba ciężko ranna w wypadku pociągu w Sokolnikach Suchych

Sąd: Czeka pana ciężka praca nad samym sobą 

W czwartek (10 września) Sąd Okręgowy w Szczecinie skazał Patryka F. na 19 lat więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i pół miliona złotych zadośćuczynienia dla dziewczynki, która przeżyła wypadek. Mężczyzna musi też zapłacić zadośćuczynienie czterem członkom rodziny ofiar.

– Swoim zachowaniem niewątpliwie spowodował pan zdarzenie, na skutek którego poniosły śmierć trzy osoby. Czwarta przeżyła, ale została pozbawiona rodziców i rodzeństwa. Pana zachowanie jest skrajnie nieodpowiedzialne społecznie, nie ulega wątpliwości, że jest to zachowanie tragiczne w swoich skutkach – mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Michał Krzywulski.

– Nie wiem, czy to zdarzenia spędza panu sen z powiek, ale jedno jest pewne: czeka pana długa droga i ciężka praca nad samym sobą, aby w przyszłości mógł pan sobie odpowiedzieć na pytanie, czy zasłużył pan na życie wśród ludzi, którzy ponad wszystko cenią sobie życie – dodał.

Inne przestępstwa

Patryk F. odpowiadał też za inne przestępstwa, do których przyznał się w śledztwie i przed sądem. Chodziło m.in. o kierowanie pojazdem mechanicznym pod wpływem środka odurzającego oraz posiadanie substancji psychotropowych, środków odurzających i tzw. dopalaczy.

Podczas procesu mężczyzna mówił, że próbował popełnić samobójstwo, a jego zamiarem było uderzenie samochodem w drzewo.

– Nie mam odczucia mściwości, nie odczuwam czegoś takiego. Żaden wyrok nie ukoi mojego bólu – powiedziała po ogłoszeniu wyroku Małgorzata Smok-Woźniak, babcia dziewczynki, która przeżyła. – Zostaję z tym grobem, zostaję z odebraną [wnuczką] Olą. W okresie ciężkiej żałoby przeżyłam szereg rozpraw sądowych, w których udowadniano, że ja się nie nadaję do opieki nad dzieckiem – dodała. Dziewczynka, która przeżyła wypadek, przebywa obecnie w rodzinie zastępczej.

– Zobaczymy jakie motywy postępowania i swojej decyzji sąd wskaże w pisemnym uzasadnieniu i myślę, że apelację będziemy składać. Będziemy wnioskować o zmianę kwalifikacji prawnej czynu, uznając, że nie był to wypadek komunikacyjny, tylko zabójstwo – powiedziała pełnomocniczka oskarżycieli posiłkowych adw. Patrycja Urban-Malada. Złożenie apelacji zapowiada też prokuratura. Wyrok nie jest prawomocny. 

Źródło: PAP

Share.
Exit mobile version