Wojciech Król poinformował w mediach społecznościowych, że „w związku z wnioskiem o uchylenie jego immunitetu ustanowił pełnomocników”. Interesy posła KO będą reprezentować adwokaci Marta Smołka i Ryszard Kalisz, który będą również udzielać w jego imieniu wszelkich komentarzy dla mediów. „Treść wniosku nie ma absolutnie nic wspólnego z oficjalnymi, sensacyjnymi komunikatami prokuratury” – przekonywał Król.
„Brak w nim jakiegokolwiek związku z aferą korupcyjną w Tramwajach Śląskich o której przez ostatnie tygodnie rozpisywały się media” – podsumował polityk Koalicji Obywatelskiej. Wniosek Prokuratury Europejskiej został złożony na początku maja, ale marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty początkowo go odesłał. Wszystko przez to, że dokument nie przeszedł i nie został zaakceptowany przez Prokuratora Generalnego – podała „Rzeczpospolita”.
Prokuratura Europejska chce uchylić immunitet Wojciechowi Królowi. Pojawił się problem
Wniosek do Sejmu ponownie jednak wpłynął w ten sam sposób. Na początku czerwca w tej sprawie do Polski przyjechała Europejska Prokurator Generalna Laura Kovesi, która rozmawiała z Czarzastym o „różnicy w procedurze uchylenia immunitetu parlamentarnego wynikających z odmienności przepisów europejskich i krajowych”. Jeden z posłów anonimowo skomentował, że w przypadku analogicznej sytuacji z udziałem Waldemara Żurka i polskich eurodeputowanych „byłby raban”.
Ostatecznie wniosek trafił do komisji regulaminowej spraw poselskich i immunitetowych, ale na razie nie jest procedowany. – Nie wykluczam, że w sytuacji tych wątpliwości będę chciał zlecić zewnętrzną opinię prawną. To sprawa precedensowa – po raz pierwszy mamy do czynienia z wnioskiem immunitetowym skierowanym z Prokuratury Europejskiej do Sejmu. Nie możemy popełnić błędu – wyjaśniał przewodniczący Jarosław Urbaniak.
Posłowi KO się upiecze ws. uchylenia immunitetu? „Nie podoba mi się takie postawienie sprawy”
W dokumencie znajduje się błąd dotyczący daty urodzenia. Nieznane mają być także zarzuty, jakie europejscy prokuratorzy chcą postawić Królowi. – Jest zdanie, że chcą sprawę korupcji wyjaśnić. Nie podoba mi się takie postawienie sprawy. Jeśli tak, to niech wezwą go w charakterze świadka – skomentował szef komisji regulaminowej spraw poselskich i immunitetowych. Kolejnym problemem jest podpis elektroniczny zamiast ręcznego.
Mec. Smolka oceniła, że „treść merytoryczna przedstawionego wniosku budzi głęboki niepokój”. – Konstrukcja dokumentu wprost wskazuje, że śledztwo ma dopiero wykazać ewentualną rolę posła Wojciecha Króla w sprawie. Niedopuszczalna jest sytuacja, w której instrument uchylenia immunitetu stosuje się na zasadzie hipotezy, a nie twardych, uprawdopodobnionych dowodów. Wniosek w tym kształcie traktujemy jako przedwczesny i wadliwy – podsumowała pełnomocniczka posła KO.













