-
Litwa, Łotwa i Estonia wykazują zainteresowanie ukraińskimi rozwiązaniami dotyczącymi budowy schronów przeciwbombowych w związku ze wzrostem obaw przed eskalacją wojny na wschodniej flance NATO.
-
Jak podało Politico, ukraińskie firmy z sektora obronnego prowadziły wstępne rozmowy z rządami państw bałtyckich na temat adaptacji schronów chroniących ludność przed atakami z powietrza.
-
Drony naruszające przestrzeń powietrzną Litwy, Łotwy i Estonii prowadzą do alarmów i podniesionej gotowości wojskowej oraz stwarzają nowe zagrożenie dla regionu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Szefowie kilku ukraińskich firm z sektora obronnego twierdzą, że rozmawiali z przedstawicielami rządów państw bałtyckich na temat potencjalnej budowy schronów na wschodniej flance NATO.
– Tak, to prawda – potwierdził w rozmowie z Politico Igor Fedirko, prezes i dyrektor wykonawczy Ukraińskiej Rady Przemysłu Obronnego. – To nie są wielkie kraje. Próbują znaleźć najlepsze rozwiązania przeciwko rosyjskiej agresji, jeśli w ogóle do niej dojdzie, by chronić swoich ludzi – powiedział.
Nowe schrony na terenach Litwy, Łotwy i Estonii?
Według Fedirko kraje bałtyckie posiadają zdolność obrony, jednak pierwsze godziny hipotetycznego ataku ze strony Rosji mogą być „naprawdę niebezpieczne”.
Jurij Ryżenkow, prezes ukraińskiego producenta stali Metinvest, przekazał, że przedstawiciele firmy uczestniczyli w rozmowach na wczesnym etapie z rządami bałtyckimi na temat budowy schronów. Jak wyjaśnił, obiekty byłyby dostosowane do ochrony ludności przed uderzeniami z powietrza.
Pytany o rozmowy z ukraińskimi ekspertami minister obrony Estonii Hanno Pevkur powiedział Politico, że jego kraj od dawna jest przygotowany na odparcie agresji.
Rzecznik litewskiego MSZ nie był w stanie podać informacji o rzekomych rozmowach, ale skomentował, że doświadczenie Ukrainy w walce pomogło „przekazać praktyczną wiedzę, poprawić nasze kompetencje, wzmocnić systemy ochrony i odporności obywatelskiej.
Drony w przestrzeni państw bałtyckich. Incydenty z powodu wojny Ukrainy z Rosją
Drony naruszające przestrzeń powietrzną Litwy, Łotwy i Estonii stawiają w stan gotowości wojsko oraz misje NATO, a władze alarmują, że region musi przygotować się na nowy rodzaj zagrożenia.
Po incydencie z 21 maja, w wyniku którego Litwa ogłosiła czerwony alarm w związku z wykryciem co najmniej dwóch dronów, litewska armia zwróciła uwagę, że jeszcze do niedawna takie incydenty kojarzyły się wyłącznie z wojną w Ukrainie. Jak dodano, zdarzenie było podobne do tych, które w ostatnich tygodniach wystąpiły na Łotwie i w Estonii.
„To codzienność państw, które żyją w cieniu wojny. Tylko dla Litwy – podobnie jak dla Polski, Estonii, Łotwy czy Rumunii – takie ostrzeżenia wciąż są czymś nowym” – napisano w komunikacie wojska.
Jak zauważają rozmówcy Politico, Rosja wystrzeliwuje na Ukrainę nawet 800 dronów w ciągu jednego dnia, przy czym ukraińskie terytorium jest kilkukrotnie większa niż krajów bałtyckich łącznie. „Urzędnicy bałtyccy obawiają się, że ich mniejszy obszar geograficzny i skoncentrowane ludności w miastach pozostawiłyby niewielki margines błędu w przypadku ataku na dużą skalę” – opisał dziennik.
-
Ławrow ostrzegł Rubio, w tle ataki na Kijów. Jest głos z USA, media donoszą
-
Kreml wzywa do ucieczki z Kijowa. „Uprzedzamy obywateli z zagranicy”












