-
Stany Zjednoczone przeprowadziły w poniedziałek ataki na południu Iranu, określając je jako działania samoobronne; celem były m.in. łodzie mające rozmieszczać miny.
-
Dowództwo Centralne USA przekazało, że ataki były wymierzone w wyrzutnie rakiet oraz łodzie należące do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, a działania te nie oznaczają zerwania zawieszenia broni.
-
Sekretarz stanu USA Marco Rubio stwierdził, że otwarcie cieśniny Ormuz jest nieuniknione, a rozmowy w sprawie porozumienia z Iranem nadal trwają.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
O ataku przeprowadzonym na południu Iranu poinformował rzecznik Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM) kpt Tim Hawkins. W rozmowie ze stacją Fox News przekazał, że uderzeń dokonano „w samoobronie”.
– Siły USA przeprowadziły dziś ataki samoobronne w południowym Iranie, aby chronić nasze wojska przed zagrożeniami ze strony sił irańskich – mówił.
Bliski Wschód. USA uderzyły w Iranie „w samoobronie”
Kapitan dodał, że Dowództwo Centralne USA „nadal broni swoich sił, zachowując przy tym powściągliwość w trakcie trwającego zawieszenia broni„.
Nie podając wielu szczegółów Tim Hawkins nadmienił, że ataki były wymierzone w wyrzutnie rakiet oraz irańskie łodzie, które próbowały rozmieszczać miny.
Zdaniem wysokiego rangą urzędnika USA, na którego powołuje się Fox News, zaobserwowano, że „dwa irańskie statki zaminowały cieśninę Ormuz”. Rozmówca dodał też, że uderzono w wyrzutnię rakietową, która namierzała amerykańskie samoloty bojowe.
Jak czytamy, łodzie, które obrano za cel i które zniszczono, należały do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). – To były uderzenia obronne – dodał urzędnik. Jednocześnie dwa źródła przekazały stacji, że ataki te „nie oznaczają zerwania zawieszenia broni z Iranem”.
Napięcie na linii USA-Iran. „Porozumienie wciąż jest możliwe”
Do uderzeń przeprowadzonych przez amerykańskie wojsko miało dojść po tym, jak w poniedziałek w rejonach cieśniny Ormuz słychać było eksplozje, w tym pobliżu miasta Bandar-e Abbas na południu kraju.
Z kolei we wtorek sekretarz stanu USA Marco Rubio, przebywający z oficjalną wizytą w mieście Dżajpur w Indiach, przekazał w rozmowie z dziennikarzami, iż cieśnina Ormuz zostanie otwarta „w taki czy inny sposób”.
– To, co się tam dzieje, jest bezprawne, nielegalne, nie do utrzymania w dłuższej perspektywie, niedopuszczalne – ocenił. Ponadto Rubio uważa, że – pomimo poniedziałkowych ataków USA w Iranie – porozumienie z Teheranem wciąż jest możliwe.
– Dzisiaj w Katarze toczyły się rozmowy, więc zobaczymy, czy uda nam się osiągnąć postępy. Myślę, że trwa intensywna wymiana zdań na temat konkretnych sformułowań we wstępnym dokumencie, więc zajmie to kilka dni – wyjaśnił sekretarz stanu USA.
Marco Rubio dodał też, że Donald Trump nadal wyraża gotowość do porozumienia z Iranem. – Albo uda się zawrzeć korzystną umowę, albo jej nie będzie – ocenił.












