-
Ukraina przeprowadziła atak rakietami Storm Shadow na rosyjską infrastrukturę wojskową w okupowanym obwodzie ługańskim.
-
Pociski Storm Shadow, produkowane przez Wielką Brytanię, posłużyły do zniszczenia punktu dowodzenia i łączności rosyjskiej armii.
-
W ostatnich dniach naloty i uderzenia skierowano również w Briańsk, Krym i w obwód doniecki, gdzie ukraińska armia atakowała cele logistyczne i magazyny amunicji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Sztab generalny Ukrainy poinformował, że w poniedziałek siły powietrzne wykorzystały pociski Storm Shadow do uderzenia w rosyjską infrastrukturę wojskową w okupowanym obwodzie ługańskim.
„Ukraina wykorzystała pociski manewrujące Storm Shadow, aby skutecznie zniszczyć ważny punkt dowodzenia i łączności wroga na tymczasowo okupowanym terytorium obwodu ługańskiego” – czytamy w komunikacie wojska.
Storm Shadow w Ukrainie. Atak na własnym terytorium, celem pozycje Rosji
Pociski Storm Shadow, dostarczane przez Wielką Brytanię, w zależności od wersji mają zasięg od 250 do 560 kilometrów. Rakiety, wyposażone w zaawansowane systemy nawigacyjne, są zaprojektowane tak, by lecieć blisko ziemi z dużą prędkością, co zwiększa ich skuteczność w rażeniu celów.
„Ten atak podkreśla strategiczną dalekowzroczność, spójność planowania i przemyślane działania, które dowodzą, że żadna pozycja rosyjskiego agresora na terytorium Ukrainy nie jest bezpieczna” – ostrzega sztab generalny.
W marcu Ukraina wystrzeliła Storm Shadow w kierunku zakładu Kremnij El, dużego rosyjskiego producenta mikroelektroniki, który wytwarza komponenty wykorzystywane w systemach naprowadzania pocisków.
– Właśnie zakończyła się udana operacja – zaatakowano fabrykę w Briańsku. Zakład ten produkuje systemy naprowadzania do wszystkich typów pocisków Federacji Rosyjskiej – mówił wówczas prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Ukraina atakuje nie tylko w Rosji, ale i w regionach okupowanych. „Musi być wolne”
Ukraina regularnie atakuje infrastrukturę wojskową nie tylko w Rosji, ale i na terytoriach okupowanych, próbując w ten sposób osłabić zdolność Moskwy do kontynuowania wojny.
W poniedziałek jeden z nalotów miał miejsce w pobliżu okupowanego przez Rosję Mariupola. „Terytorium Ukrainy musi być wolne od wojsk rosyjskich. Najpewniejszym sposobem osiągnięcia tego celu jest przesunięcie strefy sanitarnej dla logistyki wroga bliżej samej Rosji i okupowanego Krymu” – przekonuje ukraińska armia.
W nocy z poniedziałku na wtorek miał też miejsce atak na skład paliw w mieście Belets w obwodzie briańskim w Rosji. Jak informuje ukraiński sztab generalny, obiekt ten, położony około 60 kilometrów od północnej granicy Ukrainy, stanowił ważne ogniwo w dostawach paliwa dla rosyjskiej armii.
W tym samym komunikacie wspomniano również o dwóch udanych atakach na rosyjskie magazyny amunicji na okupowanym Krymie i w obwodzie donieckim. „Siły obronne Ukrainy nadal systematycznie zniechęcają Federację Rosyjską do prowadzenia zbrojnej agresji przeciwko Ukrainie” – czytamy w oświadczeniu.
-
Bezprecedensowa sytuacja w Królewcu. Pierwszy raz od wybuchu wojny
-
Rosja wezwała do opuszczenia Kijowa. Jest reakcja polskiego MSZ













