-
Władimir Putin zapowiedział zintensyfikowanie ataków na Ukrainę jako reakcję na działania ukraińskich dronów, które sparaliżowały infrastrukturę paliwową w Rosji.
-
Przywódca zapewnił, że Rosja odnosi sukcesy zarówno na froncie, jak i w akcjach cywilnych. Według źródeł odmówił rozmów pokojowych z Kijowem.
-
Ukraina kontynuuje ostrzały strategicznych rosyjskich obiektów, co doprowadziło do ograniczenia żeglugi na Morzu Azowskim i może mieć wpływ nie tylko na lokalny rynek paliw, ale i na światowy rynek zbóż.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rosyjski przywódca przyznał, że pożary rafinerii i portów morskich, skąd transportowana jest ropa, wywołały kryzys paliwowy w jego kraju. Przy tym jednak stanowczo nie zgodził się z opinią, jakoby Ukraina zyskiwała przewagę.
– Reakcje na ataki na Rosję będą powtarzane i wielokrotnie silniejsze, wróg będzie to odczuwał coraz bardziej – powiedział Władimir Putin w rozmowie z rosyjskimi mediami.
Putin przekonuje Rosjan o sukcesach. „Zwyciężamy”
Putin przemawiał także przed członkami ruchu Frontu Ludowego „Wszystko dla zwycięstwa”, który skupia się na zbiórkach finansowych dla żołnierzy i mieszkańców stref przyfrontowych w Rosji. Przywódca dziękował działaczom za wsparcie ofiar powodzi w Dagestanie, podkreślając, że Rosja zwycięża wszędzie tam, gdzie prowadzi jakiekolwiek działania – zbrojne czy cywilne.
– Zwyciężamy wszędzie: na tyłach, w Dagestanie, w Inguszetii, w Czeczeni – no wszędzie. I na linii frontu też – powiedział. Putin nadmienił, że „Rosja zawsze idzie naprzód i będzie tylko iść naprzód”.
Agresywna narracja Putina pokrywa się z ustaleniami agencji Reutera. W zeszłym tygodniu źródła z Kremla poinformowały dziennikarzy, że Putin odrzuca wezwania do negocjacji pokojowych z Kijowem, a ostatnie wydarzenia tylko zaogniły jego determinację, by kontynuować wojnę.
Wojna w Ukrainie. Kreml ma problem nie tylko z paliwem
Od tygodni Ukraina prowadzi regularny ostrzał strategicznych obiektów w Rosji. W nocy z niedzieli na poniedziałek ukraińskie drony ponownie dosięgnęły Moskwy – według szacunków nad region nadleciało ich ponad 350. Tydzień wcześniej ukraińskie bezzałogowce zaatakowały rafinerię w Omsku – jeden z najważniejszych zakładów wchodzących w strukturę Zachodniosyberyjskiego Zagłębia Naftowego.
Uderzenia ze strony Ukrainy nastąpiły także w rejonie Morza Azowskiego, gdzie celem były m.in. porty. Według raportu agencji Reutera żegluga przez morze, które stanowi drogę eksportu około 25 proc. rosyjskiego zboża, została ograniczona ze względów bezpieczeństwa.
Rosyjskie władze nie ogłosiły oficjalnie tych ograniczeń – mają być one przekazywane ustnie, prawdopodobnie w celu uniknięcia paniki. Jeśli jednak restrykcje utrzymają się przez dłuższy czas, mogą wpłynąć na światowy rynek zbóż.
Jedno ze źródeł Reutersa twierdzi, że sprawa ma zostać omówiona na posiedzeniu rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa pod przewodnictwem Władimira Putina.
Źródła: TSN, Ria Nowosti, Reuters
-
Rosja poszerza wpływy na Bliskim Wschodzie. USA „bacznie” obserwują
-
Operacja Rosji wymierzona w co najmniej 10 krajów. Ostra reakcja Francji












