Według dwóch rozmówców Reutersa, wojska lądowe USA zużyły „praktycznie wszystkie” pociski typu ATACMS (Army Tactical Missile System) oraz PrSM (Precision Strike Missile). To broń ziemia-ziemia, kosztująca 1,5-2 milionów dolarów za sztukę. To właśnie ATACMS dostarczone Ukrainie umożliwiły Kijowowi atakowanie celów w głębi terytorium Rosji. Z kolei nowszy PrSM ma docelowo zastąpić ATACMS-y – mają zasięg większy o kilkaset kilometrów.

USA. Niemal zerowe zapasy ATACMS i PrSM

Skala wyczerpania zapasów nie była dotąd ujawniana publicznie. Agencja podkreśla, że dramatyczny spadek stanu magazynowego może zmusić Donalda Trumpa do większego polegania na ryzykownych nalotach z udziałem pilotowanych samolotów, jeśli zdecyduje się na wznowienie zakrojonych na szeroką skalę ataków na Iran.

Zobacz wideo Trump planuje atak na irańskie zapasy uranu

Trump rozpoczął wspólnie z Izraelem działania zbrojne przeciwko Iranowi w lutym, zapowiadając wówczas krótki czas trwania konfliktu. Tymczasem wojna się przeciąga, a rozmówcy Reutera wyrażają obawę, że malejące zapasy pocisków mogą osłabić zdolność USA do odstraszania innych przeciwników, w tym Rosji i Chin.

Jedno ze źródeł wskazało, że pomimo wysokiego zużycia broni precyzyjnej, Dowództwo Centralne USA (CENTCOM), nadzorujące siły amerykańskie na Bliskim Wschodzie, jest w stanie uzupełniać zapasy z globalnych rezerw wojskowych.

Reakcja Białego Domu

Zapytany o dane dotyczące zapasów, Biały Dom przekazał oświadczenie Trumpa, według którego USA dysponują „znacznie większą liczbą amunicji niż ktokolwiek na świecie” i „znacznie więcej, niż potrzebują”. Prezydent USA podkreślił, że amerykańskie firmy zbrojeniowe produkują obecnie więcej uzbrojenia niż kiedykolwiek wcześniej, rozbudowując przy tym swoje zakłady i wyposażenie.

Rzecznik Pentagonu Sean Parnell także zapewnił, że amerykańska armia „posiada wszystko, czego potrzebuje”, by działać w czasie i miejscu wybranym przez prezydenta, oraz że siły zbrojne przeprowadziły już wiele skutecznych operacji, zachowując przy tym głęboki arsenał zdolności obronnych.

Analitycy przyznają, że produkcja części amunicji – w tym pocisków artyleryjskich i niektórych typów rakiet – osiąga rekordowy poziom, zastrzegają jednak, że zapasy mogą nie wystarczyć na potrzeby długotrwałego konfliktu.

Reuters: Topnieją też zapasy innego uzbrojenia

Problem dotyczy nie tylko uzbrojenia ofensywnego. Jak wynika z raportu Center for Strategic and International Studies (CSIS) opublikowanego w zeszłym tygodniu, między lutym a lipcem zużyto około 65 proc. pocisków przechwytujących systemu Patriot, a zapasy pocisków THAAD, służących do zwalczania rakiet balistycznych, są co najmniej o 38 proc. niższe niż na początku wojny. Dwóch rozmówców agencji Reutera potwierdziło, że choć agencja nie miała bezpośredniego wglądu w te dane, pokrywają się one z wewnętrznymi informacjami USA. Zmniejszyły się również zapasy pocisków manewrujących Tomahawk. 

Share.
Exit mobile version