Justyna Dobrosz-Oracz z TVP Info w środę 13 maja zapytała posła PiS Grzegorza Lorka, dlaczego członkowie PiS „cieszą się, że Zbigniew Ziobro uciekł”. – Pani redaktor, trzeba się pytać Zbigniewa Ziobry. Jak ja bym był na jego miejscu, wolałbym pójść do więzienia, bo uważam, że powinienem odpowiadać przed państwem polskim – odparł Lorek.
Kandydat PiS na premiera: Ziobro legalnie wjechał do USA
Z kolei Przemysław Czarnek został zapytany o sprawę podczas poniedziałkowej konferencji. – Ale uciekł przed kim? Według mnie pan minister Ziobro pojechał legalnie do Stanów Zjednoczonych – stwierdził polityk. – Ja państwu pokazuję sytuację w Polsce, upadek spółek Skarbu Państwa, szorowanie po dnie, (…) a państwo mnie pytacie, dlaczego pan minister Ziobro pojechał do Stanów Zjednoczonych? Bo pojechał. Legalnie wjechał do Stanów, jak wielu Polaków. Ja też byłem legalnie w Stanach Zjednoczonych w zeszłym tygodniu – powiedział kandydat PiS na premiera.
Ziobro i Fundusz Sprawiedliwości
Prokuratura Krajowa prowadzi śledztwo dotyczące nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Zdaniem śledczych Zbigniew Ziobro popełnił 26 przestępstw. Postawione mu zarzuty dotyczą między innymi założenia i kierowania grupą przestępczą oraz przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków.
„Zachowania te poseł miał podejmować w celu osiągnięcia korzyści majątkowych przez inne osoby oraz korzyści osobistej i politycznej, wspólnie i w porozumieniu z ustalonymi osobami, a w tym z Dariuszem M., Marcinem R. i Michałem W. oraz innymi nieustalonymi osobami” – napisała prokuratura. Śledczy zarzucają byłemu szefowi MS, że przywłaszczył lub usiłował przywłaszczyć środki z Funduszu Sprawiedliwości, które miały zostać przeznaczone dla ofiar przestępstw.
Ziobro wyjechał z Polski
PK stwierdziła, że „Zbigniew Ziobro jest osobą zdolną do podejmowania działań mających na celu utrudnianie skutecznego przeprowadzenia czynności procesowych z jego udziałem”. W związku z tym podejrzewano, że poseł ukryje się, ucieknie lub będzie mataczył w sprawie. Aby móc go zatrzymać i tymczasowo aresztować, konieczne było jednak uchylenie jego immunitetu, co Sejm zrobił 7 listopada 2025 roku. Ziobro już wówczas był jednak na Węgrzech.
Poseł PiS 27 października poinformował, że został zaproszony do Budapesztu, „by pokazać przyjaciołom Węgrom, jak wygląda rząd z premierem namaszczonym przez Brukselę”. Trzy dni później spotkał się z ówczesnym premierem. Viktor Orban dodał wpis, w którym poinformował, że „polski rząd próbuje aresztować” Ziobrę. „Wszystko to w sercu Europy, podczas gdy Bruksela milczy. W takich absurdalnych czasach żyjemy” – napisał 30 października Orban.
Nowy premier Wegier Peter Magyar zapowiadał, że Ziobro nie będzie mógł przebywać w jego kraju podczas gdy ciążą na nim zarzuty w Polsce. Niedługo po zaprzysiężeniu nowego premiera Węgier, były minister sprawiedliwości poinformował, że przebywa w USA. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech.













