-
Kotka Charlie zaginęła w 2016 roku i została odnaleziona po dziesięciu latach dzięki mikrochipowi.
-
Artykuł przedstawia również inne przypadki kotów, które po latach wróciły do swoich właścicieli, m.in. Percy, Georgie, Chloe, Willow i Dexter.
-
Wskazano, że mikrochip znacząco zwiększa szansę na odnalezienie zwierzęcia nawet po długim czasie.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Charlie była jeszcze młodym, trzyletnim kotem, kiedy pewnego dnia wyszła z domu w Abercarn w hrabstwie Caerphilly i już do niego nie wróciła. Kotka była wychodząca, dlatego początkowo rodzina zakładała, że niebawem wróci. Mijały jednak kolejne dni, a Charlie nie pojawiała się w domu.
Zaginęła jako młody kot. Po 10 latach wróciła
Lucy i Hannah Robertson rozpoczęły poszukiwania – opisuje historię BBC. Kobiety pytały mieszkańców okolicy, publikowały informacje w internecie i próbowały dotrzeć do osób, które mogły widzieć ich kotkę. Pojawiło się nawet kilka możliwych tropów, ale żaden nie doprowadził do odnalezienia zwierzęcia. Mimo upływu lat właścicielki nie przestały jednak pamiętać o swojej kotce, ale poszukiwania zakończyły.
Przełom nastąpił końcem lipca 2026 r. Hannah odebrała telefon z gabinetu weterynaryjnego. Informacja, którą usłyszała, była tak nieprawdopodobna, że trudno było jej w nią uwierzyć. Charlie żyła.
Kotkę znalazł mieszkaniec okolicy. Zwierzę przebywało wśród zarośli, a przez pewien czas było dokarmiane przez osobę, która początkowo sądziła, że ma do czynienia z bezdomnym kotem. Kiedy Charlie trafiła do weterynarza, lekarze sprawdzili jej mikrochip. To właśnie dzięki niemu udało się ustalić, do kogo należała.
Charlie była w bardzo dobrej kondycji – powiedział weterynarz. Nie wiadomo, gdzie Charlie przebywała przez wszystkie te lata, czym się żywiła ani jak radziła sobie bez swoich opiekunek. Charlie rozpoznała swoje właścicielki niemal natychmiast.
-
Myliliśmy się co do kotów. Zabijają więcej dzikich zwierząt, niż sądzono
-
Rosjanie złapali puszystego przestępcę. Pomagał więźniom szmuglować towar
Koty, które wróciły do domu po latach
Historia kotki Charlie brzmi niemal jak scenariusz filmu familijnego, a takich historii w tej części Europy Zachodniej nie brakuje. Daisy zaginęła w 2012 r. Opiekunka kotki nie spodziewała się, że któregoś dnia zwierzę wróci jeszcze do dom. Dopiero po kilkunastu latach pani Sexton odebrała zaskakujący telefon.
W 2003 r. David Allinson z Bedfordshire (wschodnia Anglia) stracił swojego kota Percy’ego. Mimo intensywnych poszukiwań zwierzęcia nie udało się odnaleźć. Właściciel z czasem zaczął sądzić, że już nigdy nie zobaczy swojego pupila.
Po 11 latach okazało się, że Percy przez cały ten czas żył zaledwie kilkanaście km od dawnego domu. Kot trafił najpierw do starszej kobiety, a później znalazł opiekę u jej sąsiadki. Tajemnica została rozwiązana, gdy Percy’ego zabrano do weterynarza i zeskanowano jego mikrochip. Okazało się, że kot ma właściciela, który od ponad dekady próbował go odnaleźć.
Kotka Georgie ze Szkocji też zniknęła i odnalazła się po 12 latach. Georgie pozostawała w okolicy przez wszystkie lata życia poza domem i była dokarmiana przez pracowników campingu i turystów, którzy pojawiali się w tym miejscu. Dopiero po latach pracownik zauważył kota i doprowadził do sprawdzenia mikrochipu. Wtedy okazało się, że Georgie pochodzi z okolic Manchesteru.
Niesamowita jest historia kota Dextera, który wiele lat temu zaginął w Szkocji. Jakimś cudem kot trafił na… morską platformę wiertniczą.
Pracownicy platformy zauważyli zwierzę i powiadomili organizację zajmującą się ochroną zwierząt. Po sprawdzeniu mikrochipu okazało się, że Dexter od pięciu lat był poszukiwany przez właściciela.


