-
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie utrudnienia postępowania karnego przeciwko Zbigniewowi Ziobrze. Badane są okoliczności związane z jego wyjazdem do Stanów Zjednoczonych oraz uzyskaniem wizy dziennikarskiej.
-
Byłemu ministrowi sprawiedliwości śledczy chcą postawić 26 zarzutów dotyczących nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Polityk obecnie przebywa w USA.
-
Wcześniej rzecznik rządu Adam Szłapka informował, że prokuratura sprawdza, czy Tomasz Sakiewicz i Adam Bielan pomagali Ziobrze uniknąć odpowiedzialności karnej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Prokuratura Okręgowa w Warszawie napisała, że zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zostało zgłoszone do Prokuratury Krajowej przez Romana Giertycha. W toku postępowania sprawdzającego polityk został trzykrotnie wezwany do złożenia zeznań, „jednakże nie stawił się”.
„W ramach postępowania sprawdzającego dołączono materiały z postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Krajową, w tym protokoły przesłuchania w charakterze świadka Jacka Kurskiego (byłego prezesa zarządu Telewizji Polskiej – red.) i Tomasza Sakiewicza (redaktora naczelnego Telewizji Republika – red.)” – czytamy w komunikacie.
Sprawa Zbigniewa Ziobry. Śledztwo prokuratury
Śledztwo prowadzone jest w sprawie „utrudniania postępowania karnego przeciwko Zbigniewowi Ziobrze” poprzez umożliwienie mu „ukrycia się na terytorium Stanów Zjednoczonych w celu m.in. uniknięcia wykonania postanowienia o jego tymczasowym aresztowaniu”.
Utrudnianie postępowania karnego przeciwko byłemu ministrowi sprawiedliwości miało polegać także na „wytworzeniu dokumentów poświadczających nieprawdę„, będących podstawą do udzielenia mu tzw. wizy dziennikarskiej. Dodatkowo polityk otrzymał „wsparcie logistyczne, finansowe i organizacyjne w ukryciu się”.
Prokuratura prowadzi śledztwo w kierunku poplecznictwa, czyli pomagania w uniknięciu odpowiedzialności karnej, oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentach w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Grozi za to kara pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat.
Nowe wątki ws. Ziobry? Rzecznik rządu wskazał dwa nazwiska
We wtorek rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował, że w sprawie ucieczki Zbigniewa Ziobry ruszyło „nowe śledztwo”. „Prokuratura sprawdza, czy Tomasz Sakiewicz i Adam Bielan (europoseł PiS – red.) pomagali mu uniknąć odpowiedzialności karnej. Nikt nie stoi ponad prawem. Trzeba wyjaśnić, kto pomagał Ziobrze” – napisał na platformie X.
W środę z Adamem Bielanem rozmawiał na ten temat dziennikarz Polsat News Andrzej Wyrwiński. – Nie brałem udziału w organizowaniu ani przejazdu pana posła Zbigniewa Ziobry, ani jego pobytu w Stanach Zjednoczonych. Widziałem go raz już wiele tygodni po fakcie – powiedział mu europoseł.
Odnosząc się do samego postępowania prokuratury, Bielan podkreślił, że zostało ono wszczęte na wniosek Romana Giertycha. – W dzisiejszym komunikacie sama prokuratora stwierdza, że zawiadamiający był trzykrotnie wzywany w charakterze świadka, żeby powiedzieć co wie o tej sprawie i trzykrotnie nie stawił się. Więc pytanie, dlaczego prokuratura bierze udział w teatrzyku, w którym autorem scenariusza jest postać tak kontrowersyjna jak Roman Giertych – powiedział.
Zbigniew Ziobro w USA. Adam Bielan: Nie mam z tym nic wspólnego
Wyrwiński zapytał Bielana o to, czy nie wykorzystywał w żaden sposób swoich kontaktów w Waszyngtonie. – Zarzut poplecznictwa dotyczy organizowania ucieczki i organizowania pobytu. Nie mam z tym nic wspólnego – odpowiedział mu europoseł, dodając, że nie wiedział, „kiedy i w jaki sposób Zbigniew Ziobro przejeżdża z Europy do Stanów Zjednczonych”.
– Mógł zresztą normalnie przelecieć na podstawie paszportu, który otrzymał ze strony Węgier. I nie mam nic wspólnego z zapewnianiem pobytu Zbigniewowi Ziobrze. Szczerze mówiąc, do dzisiaj nie wiem u kogo i w jaki sposób przebywał – podkreślił Bielan, zarzucając Giertychowi, że ten „doskonale musi o tym wiedzieć”.
– Myślę, że po wyborach tę sprawę wyjaśnimy. Jeżeli mogę coś podejrzewać, to prokuraturę czy służby specjalne to o to, że próbują inwigilować posłów opozycji takich jak ja, prowadząc bzdurne śledztwa, które prędzej czy później zakończą się umorzeniem – zaznaczył Adam Bielan.
Europoseł, zapytany o to, czy wie coś o ewentualnej pomocy, jaką Ziobrze mógł udzielić Tomasz Sakiewicz, Bielan podkreślił, że ustalanie tych wątków leży w gestii służb.
W maju agencja Reutera podała, że wydanie i zatwierdzenie wizy dla Zbigniewa Ziobry polecił wysokim rangą urzędnikom zastępca sekretarza stanu USA Christopher Landau. Jedno ze źródeł agencji przekazało, że była to wiza dziennikarska. Sytuację Ziobry miał mu przybliżyć ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose.
Zbigniew Ziobro w USA. Został „korespondentem” telewizyjnym
Prokuratura chce postawić byłemu ministrowi 26 zarzutów dotyczących nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Przez długi czas Ziobro przebywał na Węgrzech. Po wygranych wyborach obecny premier tego kraju Peter Magyar powiedział, że Węgry „nie będą wysypiskiem dla przestępców poszukiwanych przez społeczność międzynarodową”.
10 maja Ziobro potwierdził, że opuścił Węgry i przebywa aktualnie w Stanach Zjednoczonych. Tego samego dnia na oficjalnej stronie Telewizji Republika ukazał się komunikat informujący o tym, że były minister został „komentatorem” tej stacji i że będzie wypowiadał się na temat ważnych wydarzeń krajowych i zagranicznych.
W kolejnych dniach Prokuratura Krajowa przekazała, że zwróciła się do amerykańskiej ambasady o informacje dotyczące statusu Ziobry i Marcina Romanowskiego – byłego wiceministra sprawiedliwości, który jest poszukiwany w związku z 19 zarzutami.
-
Waldemar Żurek wysłał pismo do ICE. Chodzi o Zbigniewa Ziobrę
-
ENA wobec Ziobry. Prokuratura się nie poddaje, reagują na decyzję sądu












