Wizyta arcybiskupa Paula Richarda Gallaghera w Moskwie rozpoczęła się w poniedziałek (24 sierpnia). To najwyższy rangą urzędnik Watykanu, który przyjechał do Rosji od czasu wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Gallagher ostatni raz był w tym kraju w listopadzie 2021 roku.
Jak zauważa portal Euronews, ta wizyta wpisuje się w watykańską tradycję dyplomatyczną, która stawia na tzw. aktywną neutralność i odmawia zerwania kontaktów z oboma stronami konfliktu. Stolica Apostolska wspiera takie działania jak obustronna wymiana więźniów czy repatriacja ukraińskich dzieci, ale jednocześnie nawołuje do rozpoczęcia negocjacji pokojowych.
Szef watykańskiej dyplomacji spotkał się z Siergiejem Ławrowem
Spotkanie z szefem rosyjskiego resortu było pierwszym punktem wizyty brytyjskiego arcybiskupa w Rosji. Wizytę tę włoska telewizja RAI określiła jako „misję dyplomatyczno-humanitarną”. Abp Gallagher powiedział podczas rozmowy z Ławrowem, że „mimo trudności” Stolica Apostolska jest przekonana o konieczności kontynuowania dialogu. – Jesteśmy zadowoleni, że możemy mówić światu o pokoju i perspektywach pokoju – dodał.
Cytowany przez Ansę rosyjski minister spraw zagranicznych przekonywał, że Rosja prowadzi z Watykanem „nacechowany szacunkiem dialog”, i wyraził nadzieję, że „pomoże on rozwiązać problemy”. Na początku rozmowy przedstawiciel Watykanu powiedział Ławrowowi, że obecnie „dialog jest ważniejszy niż kiedykolwiek” – podała Ansa.
Także we wtorek szef watykańskiej dyplomacji będzie rozmawiał z metropolitą Antonim, który kieruje Wydziałem Zewnętrznych Stosunków Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego i jest numerem drugim w jego strukturach.
Na środę zaplanowane jest spotkanie abpa Gallaghera z Jurijem Uszakowem, doradcą przywódcy Rosji Władimira Putina do spraw polityki międzynarodowej. W czwartek hierarcha spotka się z duchowieństwem katolickim i będzie przewodniczył mszy świętej w katedrze w Moskwie.
Kreml zabrał się za odstrzeliwanie co popularniejszych kandydatów na deputowanych do Dumy, już nie tych z opozycji szczerej, lecz „systemowej”, którą sam karmi z ręki i trzyma na krótkiej smyczy – pisze Wacław Radziwnowicz na Wyborcza.pl.
Źródło: Sylwia Wysocka (PAP)


