„Urządzenie było zakopane w mule – kilkadziesiąt metrów od miejsca zbrodni. Tata Danusi szukał go wykrywaczem metalu. Jeleniogórska policja potwierdziła, że komórkę na komisariat przyniósł rodzic, a samo urządzenie zabezpieczono i przekazano do Sądu Rejonowego” – przekazało w piątek Radio Wrocław.
– W niedzielę rodzice przekazali policji znaleziony telefon Danusi. Policja dokonała oględzin miejsca i przekazała telefon dziewczynki do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze – potwierdziła w rozmowie z TVN24 podinspektor Edyta Bagrowska z Komendy Miejskiej Policji.
Jelenia Góra. Zabójstwo 11-letniej Danusi
Do tragedii doszło 15 grudnia ubiegłego roku. Przy strumyku w pobliżu ul. Wyspiańskiego znaleziono zwłoki 11-letniej dziewczynki. Jak informowała prokuratura, „na jej ciele widoczne były obrażenia, zadane ostrym narzędziem”. Na miejscu zabójstwa znaleziono nóż.
„Ustalono osobę nieletnią, która może mieć związek z tym zdarzeniem. To 12-letnia dziewczynka, uczennica tej samej szkoły, do której uczęszczała pokrzywdzona” – podawała w grudniu Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze.
Trwa postępowanie przed sądem rodzinnym
„Postępowanie toczy się w oparciu o przepisy ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich. Zgodnie z obowiązującymi przepisami ma ono charakter niejawny” – informowała z kolei w marcu w piśmie przesłanym portalowi Gazeta.pl sędzia Agnieszka Makowska, wiceprezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze.
Jak dodała wiceprezeska sądu, „w tym postępowaniu w ramach zabezpieczenia zastosowano wobec nieletniej środek o charakterze izolacyjnym, który jest kontynuowany”. Sędzia nie przekazała jednak szczegółów.
Redagowała Kamila Cieślik











