Postać wspomnianego Karola Świderskiego jest o tyle ciekawa, że w przypadku gry z piłkarzem wspierającym w ofensywnym duecie Roberta Lewandowskiego, to właśnie napastnik Widzewa Łódź rozumiał się z kapitanem na boisku najlepiej.


Z drugiej strony, z pewnością piłkarz łódzkiego klubu daleki jest od wysokiej dyspozycji, odkąd wrócił do PKO BP Ekstraklasy. I to właśnie może być zagrożenie związane z wyborami wyglądu składu Polaków w wizji Jana Urbana.

Doświadczeni piłkarze przełamią kryzys? Tak wygląda skład reprezentacji Polski


Świderski na gola czeka od 30 sierpnia 2026 roku. Wtedy to w meczu PKO BP Ekstraklasy wpisał się na listę strzelców, w przegranym spotkaniu Widzewa z Lechem Poznań. Łodzianie sprowadzili reprezentanta Polski z myślą o wzmocnieniu ofensywy, ale na razie „Świder” daleki jest od swoich najlepszych czasów.


Trener Urban wierzy jednak, że porozumienie pomiędzy Lewandowskim a Świderskim, to będzie sposób na Rumunię. Dodatkowo selekcjoner Polaków zdecydował się na ustawienie z czterema obrońcami, w środku stawiając na duet z FC Porto, czyli Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora. To również nowe rozwiązanie, które nie było stosowane w tym układzie systemu, na który zdecydował się szkoleniowiec.


Polska nie wygrała meczu od pięciu oficjalnych spotkań. Przełamanie będzie kluczowe, żeby nieco uciszyć pojawiające się plotki, związane z ew. zastąpieniem na stanowisku trenera Urbana.

Polska – Rumunia. To kluczowy mecz dla kadry Jana Urbana!


Polacy nieudanie rozpoczęli swoją podróż w dywizji B rozgrywek Ligi Narodów UEFA. Po dwóch meczach reprezentacja prowadzona przez trenera Jana Urbana jest bez zwycięstwa. Polacy najpierw zremisowali (0:0) u siebie z Bośnią i Hercegowiną. Następnie w delegacji Polska zanotowała porażkę (1:3) ze Szwecją.


Nadzieją jest powrót na PGE Narodowy i spotkanie przeciwko najsłabszej w grupie, przynajmniej spoglądając na wyniki, reprezentacji Rumunii.


Co ciekawe, bilans dotychczasowych spotkań Polski z Rumunią jest dla biało-czerwonych niekorzystny, ale trzy ostatnie mecze zakończyły się zwycięstwami reprezentacji Polski. Rumunię prowadzi legendarny Gheorghe Hagi. W swojej pierwszej próbie w roli selekcjonera przegrał baraż o awans na mistrzostwa świata w 2002 roku. Obecnie rozpoczął Ligę Narodów od dwóch porażek – ze Szwecją (1:2) oraz Bośnią i Hercegowiną (2:4). Rumuńscy piłkarze mają też ogromny kryzys w meczach w roli gościa. Jedynym zespołem pokonanym przez Rumunię na wyjeździe od października 2024 roku(!) jest najniżej sklasyfikowana w rankingu FIFA reprezentacja San Marino.


Mecz Polska – Rumunia rozpocznie się w piątek (tj. 2 października), od godziny 20:45 w Warszawie. Transmisję przeprowadzi TVP1 i TVP Sport. Internetowo można skorzystać ze strony internetowej TVP Sport, bądź specjalnie dedykowanej aplikacji mobilnej.


Polakom w przerwie wrześniowo-październikowej pozostanie jeszcze mecz do rozegrania. W poniedziałek (tj. 5 października) Polska zagra na wyjeździe z Bośnią i Hercegowiną.

Share.
Exit mobile version