Adrian Zandberg w środowej Porannej rozmowie RMF FM ocenił, że gabinet Donalda Tuska odkłada reformy na przyszłość. – Mamy bardzo jasny harmonogram. Rząd planuje zmiany na czas, kiedy już nie będzie rządzić – powiedział polityk. – A może będzie rządzić – wtrącił prowadzący Tomasz Terlikowski. – No jak na razie, moim zdaniem, rząd robi w ostatnich miesiącach wszystko, żeby przestać rządzić – odparł poseł.

Zandberg: Jak patrzę na bilans rządu, to podsumowuję go słowem „rozczarowanie”

– To jest rząd, który po prostu nie potrafi postawić się żadnemu wpływowemu, silnemu środowisku i w związku z tym nie wprowadza zmian – dodał Zandberg. Jak podkreślił, nie jest w stanie wskazać jednej konkretnej, dużej systemowej zmiany, jaką rząd faktycznie wprowadził przez ostatnie trzy lata.

Zobacz wideo Wieliński: Problemem tego rządu jest nierozliczanie tego bezhołowia

Jako przykład porażki wymienił system ochrony zdrowia, w którym – jego zdaniem – po latach rządów tej ekipy kolejki nie skracają się, a patologie zamiast być ograniczane, kwitną. – To jest jeden z powodów, dla których jak patrzę na bilans tego rządu, to podsumowuję go słowem „rozczarowanie” – powiedział polityk i nazwał to „klęską sprzeczną ze zobowiązaniami przed wyborami”.

Współprzewodniczący Partii Razem odniósł się też do afery wokół warszawskiego Szpitala Południowego. Przypomniał, że po ujawnieniu nieprawidłowości premier zapowiadał rozwiązania „do wtorku czy do środy”, grożąc dymisjami, a miesiąc później okazało się, że żadnych realnych zmian nie wprowadzono – zamiast tego resort zaproponował wejście przepisów w życie dopiero po dwunastu miesiącach.

„Zawstydzające” priorytety

Na koniec Zandberg ocenił, że droga do przejęcia władzy przez prawicowe i skrajnie prawicowe środowiska wiedzie właśnie przez rozczarowanie, jakie obecny rząd wywołuje wśród wyborców, co – jego zdaniem – może skłonić część z nich do rezygnacji z udziału w wyborach. Przyznał, że nie rozumie, dlaczego premier Donald Tusk za priorytet uznał rozdzielanie stanowisk w spółkach Skarbu Państwa i agencjach rządowych, co – jak ocenił – przypomina praktyki, za jakie wcześniej krytykowano PiS.

– Naprawdę nie potrafię zrozumieć, dlaczego Donald Tusk uznał, że obdzielanie apanażami, stołkami w spółkach Skarbu Państwa i agencjach kolesi pana Kierwińskiego jest wartością najwyższą i że dokładnie tak samo, jak PiS-owcy zachowują się, jeżeli chodzi o zarządzanie majątkiem publicznym. Nie potrafię zrozumieć, bo jest to po prostu zawstydzające – podkreślił.

Tysiąc dni rządów koalicji 15 października

8 września minęło 1000 dni od zaprzysiężenia rządu Donalda Tuska. Z tej okazji rzecznik rządu Adam Szłapka podczas wtorkowej konferencji prasowej mówił o sukcesach koalicji, wymieniając między innymi środki z KPO i polityki spójności, program SAFE, reformę finansów samorządów, powrót programu in vitro, program „aktywny rodzic” i „babciowe”, inwestycje w kolej i energetykę oraz – jego zdaniem – wysoki poziom bezpieczeństwa i szczelność granic. Jak mówił, rząd „skupi się na robieniu, a nie na świętowaniu”. Opozycja ocenia jednak bilans tysiąca dni rządów zdecydowanie inaczej, wskazując między innymi na niespełnione obietnice dotyczące ochrony zdrowia.

Share.
Exit mobile version