-
Marcin Przydacz uznał, że nieobecność Wołodymyra Zełenskiego na konferencji w Gdańsku stanowi upokorzenie dla Donalda Tuska na arenie międzynarodowej.
-
Premierka Ukrainy Julia Swyrydenko pokieruje delegacją zamiast prezydenta Zełenskiego, co wiąże się z napięciami w relacjach polsko-ukraińskich.
-
Powodem konfliktu między Polską a Ukrainą było odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego oraz nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia 'Bohaterów UPA’.
-
Donald Tusk zapowiedział, że nie zamierza eskalować napięć między Polską a Ukrainą i podkreślił znaczenie dobrej współpracy dla przyszłości.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Potwierdziły się we wtorek informacje Polsat News, że Wołodymyr Zełenski nie stanie na czele delegacji Kijowa na organizowanej w Gdańsku konferencji dotyczącej powojennej odbudowy Ukrainy. Zastąpi go w tej funkcji premierka Ukrainy, a wcześniej ministra gospodarki, Julia Swyrydenko.
Nieobecność Zełenskiego na dorocznym spotkaniu sojuszników Kijowa skomentował szef Biura Polityki Międzynarodowej i sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Marcin Przydacz. Ruch lidera Ukrainy jest jego zdaniem policzkiem wymierzonym w stronę premiera Donalda Tuska.
Zełenski nie przyjedzie do Gdańska. Przydacz o „upokorzeniu” dla Tuska
„Zaproszenia na Konferencję do Gdańska były wspólnie podpisane przez premiera Tuska i prezydenta Zełenskiego. Obaj mieli więc być gospodarzami i przyjmować gości. Prezydent Ukrainy, mimo zaproszenia już gości, rezygnuje z udziału i wystawia tym samym premiera Tuska na pośmiewisko” – napisał Przydacz na platformie X.
Szef BPM stwierdził, że jest to dyplomatyczna porażka szefa polskiego rządu. „Nie mam żadnej satysfakcji z tego, że Premier Rzeczypospolitej jest upokarzany na arenie międzynarodowej. W przypadku tego premiera nie jest to niestety pierwszy raz” – dodał.
MSZ: Nie umniejszajmy udziału premier Ukrainy w konferencji
Głos w sprawie zabrał również rzecznik MSZ Maciej Wewiór. Pytany w rozmowie z TVP Info o brak udziału Zełenskiego w wydarzeniu podkreślił, że w gdańsku pojawi się szefowa rządu Ukrainy, więc „nie umniejszajmy tego”. Jego zdaniem udział Swyrydenko jest „potwierdzeniem najwyższego szczebla ze strony ukraińskiej”.
– To nie jest po raz pierwszy, kiedy prezydent Zełenski nie bierze udziału w tej konferencji, bo ona nie jest wyjątkowym wydarzeniem. Po prostu odbywa się w różnych krajach każdego roku – wyjaśnił, dodając, że nie ma wiedzy na temat ewentualnego udziału Zełenskiego w wydarzeniu w formie zdalnej.
Poinformował również, iż MSZ na konferencji będzie reprezentował szef resortu Radosław Sikorski. Jak nadmienił, wicepremier ma zaplanowane m.in. rozmowy bilateralne. Podkreślił też, że w konferencji weźmie udział około 100 państw, pojawią się przedstawiciele 40 rządów, a podczas wydarzenia zostanie podpisanych około 200 umów, „w tym również będą pieniądze dla polskich firm”.
Swyrydenko zamiast Zełenskiego. Burza wokół konferencji w Gdańsku
W obliczu napięć polsko-ukraińskich, jakie pojawiły się w związku z nadaniem jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „bohaterów UPA” i późniejszym odebraniem prezydentowi tego kraju Orderu Orła Białego, obecność delegacji ukraińskiej na piątkowej konferencji stała pod znakiem zapytania.
Powodem odebrania Zełenskiemu najważniejszego polskiego wyróżnienia było nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „bohaterów UPA”. Następnego dnia prezydent Ukrainy odesłał swój order Nawrockiemu. Na ten sam ruch zdecydowali się również byli prezydenci Ukrainy – Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko.
Tusk o konflikcie Warszawa-Kijów. „Nie przyłożę ręki”
O wyczekiwanej konferencji w Gdańsku mówił we wtorek również Donald Tusk. Otwierając posiedzenie rządu, premier oświadczył, że nie przyłoży ręki do podsycania napięcia w relacjach polsko-ukraińskich. – Jestem przekonany, że w długofalowym interesie Polski jest budowanie możliwie dobrych relacji, zbudowanych na wizji przyszłości, a nie na traumie z przeszłości – wyjaśniał szef rządu.
– Ale mając na uwadze strategiczne bezpieczeństwo i interes Polski – jestem przekonany, że tak samo dotyczy to Ukrainy, ale ja jestem odpowiedzialny za Polskę, nie za Ukrainę – ja nie przyłożę ręki w żaden sposób do podsycania tego napięcia (w relacjach polsko-ukraińskich – red.) – oświadczył.
Nawiązując do zaplanowanej na czwartek i piątek konferencji w Gdańsku, premier poinformował, że przygotowano z tej okazji ponad 200 porozumień i umów, które wzmocnią współpracę Kijowa z państwami Europy po zakończeniu wojny. – Mówimy o setkach miliardów dolarów i to nie są polskie pieniądze, tylko to będą pieniądze do wydania także przez polskie firmy w Ukrainie po zakończeniu wojny – dodał.
Premier Ukrainy: Jesteśmy nastawieni na konstruktywne partnerstwo
Z kolei Julia Swyrydenko przekazała we wtorek, Ukraina oczekuje na podpisanie wielu ważnych umów z partnerami międzynarodowymi i ma nadzieję na osiągnięcie w Gdańsku konkretnych porozumień, m.in. w zakresie wsparcia sektora energetycznego.
„Ukraina jest nastawiona na konstruktywne i wzajemnie korzystne partnerstwo w interesie wspólnego bezpieczeństwa europejskiego, rozwoju gospodarczego i długofalowego dobrobytu” – podkreśliła szefowa ukraińskiego rządu.
Konferencja Odbudowy Ukrainy (Ukraine Recovery Conference) to doroczne spotkanie przywódców państw sojuszniczych wobec Kijowa, którego celem jest mobilizacja działań mających na celu ustabilizować ukraińską gospodarkę, bezpieczeństwo, obronność, rozwój regionalny czy poszerzanie integracji z krajami Unii Europejskiej. W poprzednich latach gospodarzami konferencji były Włochy, Niemcy, Wielka Brytania czy Szwajcaria.
-
To nie koniec sporu z Ukrainą? „Przestrzeń do eskalacji jest ogromna”
-
Polsat News: Wołodymyr Zełenski nie przyjedzie do Polski na konferencję










![Najlepsze uniwersytety i kierunki w Polsce [PERSPEKTYWY 2026] – pełna lista Najlepsze uniwersytety i kierunki w Polsce [PERSPEKTYWY 2026] – pełna lista](https://i.iplsc.com/-/000MYJAFW09BS2XJ-C461.jpg)

