W wywiadzie dla Axiosa po pierwszej wizycie w Kijowie amerykańskich wysłanników – Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera – prezydent Ukrainy ocenił, że pierwszym celem USA jest wznowienie negocjacji pokojowych, a drugim – uczynienie nadchodzącej zimy „innej od poprzednich” oraz podjęcie kroków, które przybliżyłyby do pokoju.
– Są pomysły dotyczące energii i zboża, dotyczące prądu i ropy oraz gazu. Mamy odmienne interesy – powiedział Wołodymyr Zełenski.
Zełenski: Moje przeczucie jest takie, że Putin potrzebuje Trumpa
Dodał, że przesłaniem Witkoffa i Kushnera było oświadczenie o gotowości Rosjan do wznowienia rozmów. Zełenski wyraził sceptycyzm co do dobrej woli Moskwy, twierdząc, że Władimir Putin chce wykorzystać zimę do zmuszenia Ukrainy do ustępstw.
Dodał jednak, że Stany Zjednoczone są w stanie wywrzeć na Rosję presję, a Władimir Putin nie chciałby antagonizować Donalda Trumpa, zwłaszcza przed listopadowymi wyborami parlamentarnymi w USA. – Moje przeczucie jest takie, że Putin potrzebuje Trumpa. On nie chce… go rozgniewać – powiedział Zełenski.
– Rosja naprawdę uważa, że ta zima może im pomóc nas złamać – dodał. Ukraiński prezydent powiedział też, że z przedstawicielami Białego Domu omawiał również „zimowy pakiet” wsparcia, w tym dostawy rakiet czy gazu ziemnego.
Kulisy rozmów z amerykańskimi wysłannikami
Jak opisywaliśmy w Gazeta.pl, Bloomberg, powołując się na osoby zaznajomione przebiegiem rozmów pokojowych, ujawnił, że Putin nadal jest zdecydowany prowadzić wojnę w Ukrainie. Źródła agencji przekazały, że podczas rozmów z amerykańskimi wysłannikami Steve’em Witkoffem i Jaredem Kushnerem „nie doszło do przełomu”.
– Putin jest zdeterminowany, by przejąć kontrolę nad całym ukraińskim obwodem donieckim i uważa, że rosyjska armia może osiągnąć ten cel w ciągu najbliższych sześciu miesięcy – twierdzą rozmówcy. Jeszcze przed wizytą Witkoffa i Kushnera Bloomberg informował, że strona rosyjska ma „skrajnie niskie” oczekiwania wobec ich przyjazdu.
– Putin wciąż ma nadzieję, że tej zimy uda mu się nas złamać, i nie jest gotów na żadne ustępstwa – powiedział z kolei jeden z ukraińskich urzędników w rozmowie z portalem Kyiv Independent. – Ich wizyta to był dosłownie komunikat dla Putina pod tytułem: „zakończmy to, zniesiemy sankcje i przeniesiemy twoje aktywa w inne miejsce, zanim sytuacja pójdzie jeszcze dalej” – dodał.
Współautor: Oskar Górzyński (PAP)












