Zbigniew Ziobro w rozmowie z reporterem TVN24 Maciejem Warsińskim odniósł się do swojej sytuacji po wyborach na Węgrzech, które wygrała opozycyjna partia TISZA. Były minister sprawiedliwości przekazał, że szykuje się do postępowania przed węgierskim sądem. Jak dodał, w tej sprawie chce pokazywać „nadużycia władzy” Donalda Tuska.
Ziobro nie mówi, czy wyjedzie z Budapesztu
Reporter TVN24 pytał też Ziobrę, czy nie uważa ucieczki przed wymiarem sprawiedliwości za kompromitującą. – Kompromitujące jest to, że mamy premiera, ministra, którzy notorycznie łamią prawo i boją się starcia ze mną na uczciwych i jasnych warunkach – odpowiedział polityk.
Dopytywany o powrót do Polski, odpowiadał, że chce wrócić, ale dopiero wtedy, gdy będą przestrzegane „reguły gry”. Dodał, że wtedy polskie władze będą mogły postawić mu zarzuty, a nawet go aresztować. Ziobro unikał jednocześnie jednoznacznej odpowiedzi na pytania o to, czy planuje wyjazd z Budapesztu i dokąd ewentualnie miałby się udać. Były minister sprawiedliwości wielokrotnie wcześniej przekonywał, że nie może w Polsce liczyć na uczciwy proces.
W rozmowie padło też pytanie o dokument podróży, który mógłby umożliwić mu wyjazd poza strefę Schengen. – Dysponuję wszystkimi dokumentami, które są należne osobie, która posiada azyl polityczny na Węgrzech – odpowiedział. Nie chciał jednak ujawnić, jakie dokładnie są to dokumenty. Nie odpowiedział też wprost, czy kontaktował się ze środowiskiem prezydenta Serbii albo z administracją USA w sprawie ewentualnego wyjazdu.
Zmiana władzy na Węgrzech
Były minister odniósł się również do sytuacji politycznej przegranej Viktora Orbana w wyborach. Lider zwycięskiej partii TISZA Peter Magyar zapowiadał wcześniej, że przebywający na Węgrzech politycy PiS -Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski – mogą zostać poddani ekstradycji do Polski. – Myślę, że bardzo jasno mówiłem na ten temat wcześniej, kiedy zasugerowałem, że nie powinni kupować żadnych mebli na Węgrzech. Nie powinni chodzić do IKEI, bo tutaj długo nie zabawią – powiedział Magyat. – My na Węgrzech nie będziemy azylem dla międzynarodowych przestępców – stwierdził.
– Mogę tylko zasugerować panu Ziobro oraz panu Romanowskiemu, że jeżeli nie mają nic do ukrycia, to powinni wrócić do domu. I powinni stanąć przed narodem – powiedział wówczas Magyar. – No, chyba że już wyjechali. Ale jeżeli nie wyjechali, to ich poddamy ekstradycji do Polski – dodał po chwili.
Ziobro ocenił, że jeśli nowy premier będzie działał w granicach prawa i konstytucji, nie można mu stawiać zarzutu bezprawnego działania, choć sam jego polityczne założenia oceniałby negatywnie.
Poważne zarzuty
Zbigniew Ziobro ma sformułowane zarzuty w śledztwie dotyczącym funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości za czasów rządów PiS. Prokuratura zarzuca mu m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywanie stanowiska do działań o charakterze przestępczym.
Co tak naprawdę dzieje się w PiS? Mateusz Morawiecki szachuje Jarosława Kaczyńskiego. Założył stowarzyszenie Rozwój Plus, ściągnął posłów, liczy szable. I wciąż zapewnia, że jest gotów do ciężkiej pracy dla Polski i do walki o zwycięstwo PiS. Kierunkiem jest centrum. Analiza Agaty Kondzińskiej na Wyborcza.pl.


